Wotum zaufania to nie plebiscyt sympatii

Rada Gminy Przelewice udzieliła Wójtowi Waldemarowi Mularczykowi wotum zaufania za 2025 rok. Klub OKS Przelewice głosował przeciw. O powodach tej decyzji, o tym, co w gminie się udało, czego nadal brakuje i dlaczego opozycja nie chce być tylko „od podnoszenia ręki”, rozmawiamy z przewodniczącym klubu OKS.

Krzysztof Soska

Rozmowa z Krzysztofem Soską przewodniczącym Klubu OKS Przelewice

Dlaczego Klub OKS zagłosował przeciwko udzieleniu wójtowi wotum zaufania?

Przede wszystkim dlatego, że wotum zaufania nie jest głosowaniem nad tym, czy ktoś jest miły, pracowity albo czy w gminie odbył się festyn. To jest ocena kierunku zarządzania gminą. A my uważamy, że ten kierunek nadal jest zbyt mało czytelny.

Nie mówimy, że w gminie nic się nie dzieje. Dzieje się dużo. Są inwestycje, są remonty, są działania w sołectwach, kultura, straże, szkoły, sprawy społeczne. Wielu pracowników urzędu i jednostek wykonuje codziennie bardzo potrzebną pracę. To trzeba uczciwie powiedzieć i docenić.

Ale samo „dzieje się” to za mało. Gmina musi wiedzieć, dokąd idzie. A my po lekturze raportu o stanie gminy za 2025 rok nadal mamy wrażenie, że częściej reagujemy na bieżące problemy, niż spokojnie i odważnie planujemy przyszłość.

Czyli nie chodziło o totalną krytykę?

Absolutnie nie. Nie jesteśmy od tego, żeby mówić, że wszystko jest źle, bo to byłoby niepoważne. Gdy droga jest zrobiona, trzeba powiedzieć, że jest zrobiona. Gdy druhowie OSP otrzymują wsparcie, trzeba to docenić. Gdy w sołectwach coś się poprawia, też trzeba to zauważyć.

Tylko że raport o stanie gminy to nie album z podpisem: „uśmiechnijmy się, bo coś przecięliśmy wstęgą”. To powinien być dokument, który pokazuje nie tylko sukcesy, ale też problemy i sposób ich rozwiązania.

A z tym mamy kłopot. W raporcie są dane, ale często brakuje odpowiedzi: co dalej?

Jakie problemy są dziś najważniejsze?

Najważniejsze są finanse, oświata, demografia, administracja i rozwój gospodarczy. Brzmi może mało efektownie, ale to są sprawy, które zdecydują o przyszłości gminy.

Weźmy demografię. Liczba mieszkańców spada. Rodzi się mało dzieci. Coraz więcej osób starszych będzie potrzebowało wsparcia. To nie jest sucha statystyka. To oznacza mniej uczniów w szkołach, mniejsze wpływy podatkowe, większe potrzeby opiekuńcze i trudniejsze utrzymanie infrastruktury.

Można udawać, że „jakoś to będzie”, ale „jakoś to będzie” nie jest strategią rozwoju. To raczej metoda na przypalenie zupy, a nie na prowadzenie gminy.

Wspomniał Pan o oświacie. To temat bardzo emocjonalny.

I dlatego trzeba mówić o nim spokojnie. Bez atakowania nauczycieli, bez straszenia rodziców, bez nastawiania jednej miejscowości przeciwko drugiej. Ale też bez zamiatania problemu pod dywan.

Koszty utrzymania ucznia w małych szkołach są bardzo wysokie. Raport sam to pokazuje. I to nie jest wina dzieci, rodziców, dyrektorów czy nauczycieli. To jest skutek struktury, którą gmina utrzymuje od lat.

Jeżeli raport wskazuje problem, to oczekujemy planu. Nie decyzji podjętej z dnia na dzień, nie nerwowych ruchów, tylko wariantów, rozmów, analiz i uczciwego przedstawienia mieszkańcom sytuacji. Trzeba zapytać: jak zapewnić dzieciom dobrą edukację, dostęp do specjalistów, zajęć dodatkowych i stabilną kadrę, a jednocześnie nie doprowadzić budżetu do ściany?

Dziś takiego planu nie widzimy.

A finanse gminy?

Tu też nie chodzi o proste hasło: „wydajecie za dużo”. Budżet gminy to nie domowy portfel, choć czasem warto o nim myśleć podobnie. Jeżeli przez dłuższy czas wydatki rosną szybciej niż możliwości, to w końcu trzeba zadać pytanie: z czego zrezygnujemy albo co zmienimy?

Doceniamy pracę pani Skarbnik i pionu finansowego. Widać, że wiele rzeczy jest porządkowanych. Ale nasze pytanie brzmi: czy gmina ma długofalowy plan finansowy, czy głównie reaguje na kolejne potrzeby?

Jest różnica między gospodarnością a ciągłym przesuwaniem środków tam, gdzie akurat zrobiła się dziura.

W debacie pojawił się też temat administracji.

Administracja jest potrzebna. Urząd musi działać, ludzie muszą załatwiać sprawy, decyzje muszą być wydawane. Nie wolno tworzyć sztucznego konfliktu między mieszkańcami a urzędnikami. Pracownicy urzędu też są częścią naszej wspólnoty.

Ale administracja jest narzędziem, a nie celem samym w sobie. Jeżeli koszty administracji są wysokie, to trzeba pytać, czy idzie za tym lepsza jakość obsługi mieszkańców. Czy sprawy są załatwiane szybciej? Czy urząd jest bardziej dostępny? Czy cyfryzacja rzeczywiście ułatwia życie, czy tylko tworzy kolejne formularze?

Nie chodzi o to, żeby kogoś rozliczać z linijką i stoperem. Chodzi o zwykłą odpowiedzialność za publiczne pieniądze.

Mówicie też o braku współpracy z opozycją. Co konkretnie macie na myśli?

Opozycja nie jest po to, żeby przeszkadzać. Ale nie jest też po to, żeby dowiadywać się o wszystkim na końcu i tylko naciskać przycisk podczas głosowania.

Dobra współpraca z radnymi, także tymi krytycznymi, jest korzystna dla mieszkańców. Można wcześniej wyłapać błędy. Można lepiej przygotować uchwały. Można uniknąć niepotrzebnych sporów. Można też po prostu usłyszeć, co mówią ludzie w różnych częściach gminy.

Jeżeli opozycja jest traktowana jak kłopotliwy dodatek do demokracji, to traci na tym cała gmina. Bo wtedy decyzje są słabiej przedyskutowane, a mieszkańcy mają poczucie, że wiele spraw dzieje się za zamkniętymi drzwiami.

A przecież rada gminy to nie dekoracja. Radni mają mandat od mieszkańców. Nawet jeśli czasem zadają niewygodne pytania.

Czy uważa Pan, że głos opozycji jest lekceważony?

Czasami tak to wygląda. I nie chodzi o osobiste urazy. Tu nie ma miejsca na obrażanie się. Polityka lokalna powinna być bardziej jak praca przy jednym stole niż jak mecz, w którym jedna drużyna musi drugą roznieść do zera.

My nie oczekujemy, że wójt będzie realizował wszystkie pomysły OKS. To byłoby nierealne. Ale oczekujemy poważnej rozmowy, wcześniejszych konsultacji, przedstawiania wariantów, szacunku dla pytań i uwag.

Gdy współpracy brakuje, błędy stają się droższe. A za te błędy płacą mieszkańcy.

Co dobrego wydarzyło się w gminie w 2025 roku?

Były potrzebne inwestycje i działania. Warto docenić zadania realizowane w sołectwach, sprawy związane z bezpieczeństwem i OSP, działania kulturalne, pracę biblioteki, szkół, OPS-u i organizacji społecznych. W wielu miejscowościach widać zaangażowanie mieszkańców i lokalnych liderów.

Dobre jest też to, że rozpoczęto prace nad ważnymi dokumentami: strategią rozwoju, planem ogólnym czy programem rewitalizacji. To są narzędzia potrzebne, o ile nie skończą jako kolejne dokumenty „do szuflady”.

Gmina ma potencjał. Mamy ludzi, którzy chcą działać. Mamy dobre położenie, rolniczy charakter, aktywne sołectwa, dziedzictwo, przyrodę. Tylko trzeba z tego zbudować spójną wizję.

A czego najbardziej brakuje?

Odwagi w podejmowaniu trudnych tematów. I większej otwartości na rozmowę.

Brakuje jasnego planu dla oświaty. Brakuje programu zatrzymywania młodych rodzin. Brakuje poważnej rozmowy o kosztach administracji. Brakuje lokalnej polityki gospodarczej, nawet skromnej, ale konkretnej. Brakuje też takiego stylu zarządzania, w którym radni i mieszkańcy czują, że są partnerami, a nie publicznością.

Nie da się wszystkiego zrobić od razu. My to rozumiemy. Ale trzeba przynajmniej wiedzieć, w którą stronę idziemy.

Wójt jednak uzyskał wotum zaufania. Co dalej?

Wynik głosowania jest jasny i go szanujemy. Rada większością głosów udzieliła wójtowi wotum zaufania. To fakt.

Ale nasz głos przeciw też był ważny. Był sygnałem, że nie wszyscy zgadzają się z obecnym sposobem zarządzania gminą. I że część mieszkańców oczekuje większej przejrzystości, lepszego planowania i bardziej partnerskiego traktowania rady.

Nie zamierzamy obrażać się na wynik. Będziemy dalej pracować, pytać, składać wnioski, analizować dokumenty i wskazywać problemy. Taka jest rola opozycji.

Czyli OKS będzie dalej krytykował?

Będziemy krytykować tam, gdzie trzeba. Ale też popierać dobre rozwiązania. Opozycja nie musi być przeciw wszystkiemu. To byłoby dziecinne.

Jeżeli pojawi się dobry projekt dla mieszkańców, będziemy go wspierać. Jeżeli pojawi się projekt źle przygotowany, będziemy pytać i zgłaszać uwagi. Jeżeli sprawa będzie wymagała odwagi, będziemy o niej mówić wprost.

Nie po to mieszkańcy wybierają radnych, żeby siedzieli cicho.

Jakie jest najważniejsze przesłanie po tej debacie?

Gmina Przelewice potrzebuje spokojnej, uczciwej rozmowy o przyszłości. Bez propagandy sukcesu, ale też bez czarnowidztwa. Bez wzajemnych złośliwości, ale z odwagą nazywania problemów.

Chcemy gminy, w której młodzi ludzie widzą sens, żeby zostać. W której dzieci mają dobrą szkołę, seniorzy bezpieczną opiekę, przedsiębiorcy warunki do pracy, a mieszkańcy poczucie, że decyzje są podejmowane z myślą o przyszłości, nie tylko o najbliższej sesji rady.

Wotum zaufania zostało udzielone. Ale zaufanie mieszkańców to nie jest coś, co dostaje się raz na zawsze. Trzeba je codziennie budować — rozmową, współpracą i odpowiedzialnymi decyzjami.

Miodowa Misja w Przelewicach – wspólnie budujemy miasto dla zapylaczy

Dzisiaj, 13 czerwca, przy bloku nauczycielskim w Przelewicach odbyła się akcja sadzenia lawendy pod hasłem „Miodowa Misja – Budujemy miasto dla zapylaczy”. Wydarzenie zgromadziło około 20 mieszkańców i wolontariuszy, którzy wspólnie zaangażowali się w tworzenie przestrzeni przyjaznej zapylaczom ale chyba przede wszystkim mieszkańcom..

Pracy nie brakowało. Sadzenie okazało się znacznie bardziej wymagające, niż początkowo zakładaliśmy. W ziemi wokół placu przy bloku nauczycielskim znajduje się sporo gruzu i pozostałości budowlanych, dlatego przygotowanie miejsc pod rośliny wymagało niemałego wysiłku. Dzięki zaangażowaniu wszystkich uczestników i pracy zespołowej udało się jednak pokonać te trudności

Wspólnymi siłami posadziliśmy lawendę, która już wkrótce będzie cieszyć mieszkańców swoim wyglądem i zapachem, a jednocześnie stanie się cennym źródłem pożytku dla zapylaczy. Rośliny zostały już posadzone i podlane. W przyszłym tygodniu wykonane zostaną jeszcze drobne prace wykończeniowe, ale najważniejsza część zadania została zrealizowana.

Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność, zaangażowanie i ciężką pracę. To dzięki Wam takie inicjatywy mogą zmieniać nasze otoczenie na bardziej zielone i przyjazne naturze.

Szczególne podziękowania kierujemy również do naszych partnerów i sponsorów – Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie oraz Gminy Przelewice – za wsparcie realizacji projektu. Dziękujemy również Julianowi Klamborowskiemu za pomoc z ciągnikiem i kultywatorem.

Mamy nadzieję, że nowa lawendowa rabata będzie przez wiele lat cieszyć mieszkańców i odwiedzających, a także służyć pszczołom i innym zapylaczom.

MIODOWA MISJA: Razem stwórzmy lawendowy raj dla zapylaczy! 

Mieszkańcy Przelewic, mamy dla Was wyjątkowe wyzwanie!

W ramach projektu „Miodowa Misja: Budujemy Miasto dla Zapylaczy” zmieniamy teren koło bloku nauczycielskiego w prawdziwe królestwo przyrody.

Najważniejszy punkt naszej misji to stworzenie lawendowej polany! 
Planujemy posadzić aż 260 sadzonek lawendy, które staną się domem i stołówką dla pszczół, motyli i innych skrzydlatych przyjaciół.

Potrzebujemy Waszej pomocy!
Mamy przygotowane wszystkie materiały, ale do realizacji tego wielkiego celu brakuje nam tylko rąk do pracy. To idealna okazja, by wspólnie zrobić coś dobrego dla naszej lokalnej natury i spędzić czas w świetnej atmosferze.

Kiedy działamy?
Główna akcja tworzenia polany odbędzie się w sobotę, 13 czerwca, od godziny 10:00. Nad wszystkim będzie czuwał nasz Sołtys, pan Adam Fiszer, który zaprojektował polanę i zadba o każdy detal.

Nagroda za trud?
Po skończonej pracy zapraszamy wszystkich na wspólne ognisko i pieczenie kiełbasek!

Dołącz do nas – nieważne, czy jesteś dzieckiem, czy dorosłym, każdy może zostać bohaterem zapylaczy!


Zadanie sfinansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie oraz z budżetu Gminy Przelewice.

#glinianykogucik #gminaPrzelewice #WFOŚwSzczecinie  #agenda21

Czy naprawdę nie da się oszczędzać? Odpowiedź wójta na interpelację OKS Przelewice

30 maja 2025 r. radni Klubu OKS Przelewice złożyli interpelację dotyczącą trudnej sytuacji finansowej Gminy oraz braku działań racjonalizujących wydatki. W interpelacji pytaliśmy m.in. o plany wdrożenia programu oszczędnościowego, przegląd kosztów administracji i oświaty, ograniczenie zadań fakultatywnych, działania zmniejszające deficyt i potrzebę dalszego zadłużania gminy.

9 czerwca otrzymaliśmy pisemną odpowiedź wójta. Niestety, jej treść budzi uzasadniony niepokój.


Wójt: „Nie widzę potrzeby oszczędności”

Wójt stwierdza wprost, że nie widzi potrzeby wdrażania programu oszczędnościowego. Co więcej, twierdzi, że nie wie, gdzie można by szukać oszczędności, a pytania radnych traktuje jako sugestie zamykania świetlic czy zwalniania opiekunek.

W naszej ocenie taka odpowiedź jest dowodem na brak profesjonalizmu w zarządzaniu publicznymi finansami, zwłaszcza w kontekście sytuacji budżetowej Gminy:

  1. deficyt operacyjny ponad 2,3 mln zł w 2025 roku,
  2. zaplanowane zadłużenie przekraczające 11,5 mln zł (w tym ok. 3,4 mln zł w 2025 r.)
  3. brak zdolności do samodzielnego finansowania bieżącej działalności bez kredytów.

Władza od dekady, a odpowiedzialność żadna?

Wójt pełni swoją funkcję od prawie 10 lat. Przez ten czas to on miał realny wpływ na kształt polityki budżetowej, decyzje inwestycyjne i sposób zarządzania finansami. Próba przerzucania odpowiedzialności za trudną sytuację na obecnych radnych – w tym na opozycję – jest nie tylko nieuczciwa, ale i sprzeczna z faktami.

Radni nie mają narzędzi wykonawczych – to wójt planuje budżet, zatrudnia, zaciąga kredyty i wydaje środki publiczne. Próba sugerowania, że radni powinni wskazywać miejsca cięć, zamiast domagać się całościowego planu oszczędności, to odwracanie ról i unikanie odpowiedzialności.


Co konkretnie mówi wójt w odpowiedzi?

„Nie wiem, w jaki sposób gmina miałaby zaoszczędzić na wydatkach bieżących […]. Ja takich oszczędności nie znajduję.”

„Jeśli Klub OKS Przelewice nie zgadza się z moim stanowiskiem, proszę o wskazanie obszarów, w których gmina mogłaby dokonać oszczędności.”

„Jeżeli wydatki […] wydają się Państwu nieracjonalne, to prosiłbym o konkretne przykłady, bo ja takich nie znajduję.”

Takie podejście to nie tylko unikanie decyzji, ale też poważny sygnał, że brakuje zarządczej inicjatywy i refleksji nad stanem gminnych finansów.


OKS Przelewice: oczekujemy odpowiedzialności, nie wymówek

Nie domagamy się zamykania świetlic, ale uważamy, że władze gminy powinny:

  1. szukać oszczędności w kosztach administracji, usług zewnętrznych i mediów,
  2. przeglądać struktury zatrudnienia i zawarte umowy,
  3. ograniczać koszty zadań fakultatywnych, które nie przynoszą efektów społecznych lub gospodarczych.

Zamiast rzeczowego planu oszczędności, otrzymujemy odpowiedź, że nie ma problemu, a jeśli jest – to ma go wskazać rada.


Podsumowanie

Odpowiedź na interpelację potwierdza, że obecny sposób zarządzania gminą nie odpowiada na wyzwania budżetowe, przed którymi stoją Przelewice.
Nie zgadzamy się na utrzymywanie wysokich wydatków bieżących, dalsze zadłużanie i unikanie odpowiedzialności. Przypominamy: wójt rządzi niemal dekadę – to on ponosi odpowiedzialność za obecny stan finansów.

Wzywamy wójta do przedstawienia konkretnego, racjonalnego i konsekwentnego planu finansowego – zgodnego z tym, co sam deklarował jeszcze kilka miesięcy temu.

Przelewice na kredycie: bieżące wydatki przewyższają dochody, a dług rośnie w alarmującym tempie

Budżet Gminy Przelewice w 2024 roku zakończył się jeszcze niewielką nadwyżką operacyjną. Jednak w projekcie budżetu na 2025 r. sytuacja finansowa ulega wyraźnemu pogorszeniu. Wzrost zadłużenia, deficyt budżetowy i niekontrolowane wydatki bieżące powinny być powodem do niepokoju dla mieszkańców i wszystkich, którym leży na sercu stabilność finansowa gminy.

Z nadwyżki do deficytu – niebezpieczny kierunek

W 2024 roku dochody bieżące gminy wyniosły 38,50 mln zł, a wydatki bieżące 35,52 mln zł. Pozwoliło to wypracować dodatni wynik operacyjny. Natomiast w projekcie budżetu na 2025 rok zaplanowano już sytuację odwrotną: wydatki bieżące mają wynieść 37,64 mln zł, a dochody bieżące tylko 35,29 mln zł​.

To oznacza realny deficyt operacyjny na poziomie ponad 2,35 mln zł, czyli gmina nie tylko nie generuje środków na inwestycje, ale musi sięgać po kredyty, aby pokryć bieżące funkcjonowanie.

Lawinowy wzrost długu – 3,5 mln zł nowego zadłużenia w jeden rok

Zadłużenie gminy na koniec 2024 roku wyniosło 7,97 mln zł​. Tymczasem budżet na 2025 rok zakłada zaciągnięcie aż 6,3 mln zł nowych kredytów, z czego 5,18 mln zł zostanie przeznaczone na pokrycie deficytu budżetowego, a 1,12 mln zł na spłatę wcześniejszych zobowiązań​. Tym samym całkowite zadłużenie może przekroczyć 11,5 mln zł.

To nie jest zadłużenie inwestycyjne – kredyty będą „przejadane”, co oznacza, że mieszkańcy będą spłacać w przyszłości swoje dzisiejsze wydatki.

Wydatki na oświatę nadal nieproporcjonalnie wysokie

Kolejny rok z rzędu Gmina Przelewice przeznacza ogromne środki na oświatę. W 2024 roku wydatki te wyniosły 13,6 mln zł​, natomiast w 2025 roku mają one wzrosnąć do 16,04 mln zł, co stanowi ponad 30% wszystkich wydatków budżetu gminy​.

Niejasna sytuacja z planowaną likwidacją jednej ze szkół (PSP Jesionowo) powoduje niepewność. Koszty nie maleją. To pokazuje, jak mocno gmina jest obciążona nieprzemyślaną i nieprzekształconą strukturą oświatową.

Obsługa długu coraz droższa

Na obsługę długu (same odsetki) w 2024 roku gmina przeznaczyła 556 tys. zł​. W 2025 roku przewidziano na ten cel 532 tys. zł​. Choć kwota jest porównywalna, należy pamiętać, że jej udział w wydatkach bieżących będzie rósł wraz z dalszym zadłużaniem się gminy.

Konieczne działania naprawcze

Zestawienie danych z lat 2024 i 2025 prowadzi do jednego wniosku: Gmina Przelewice przekracza próg bezpieczeństwa finansowego. Utrzymywanie wydatków bieżących powyżej poziomu dochodów bieżących, przy równoczesnym finansowaniu tych różnic kredytem, prowadzi prostą drogą do spirali zadłużenia.

Wesołego Alleluja!

Szanowni Państwo,

z okazji Świąt Wielkiej Nocy składamy Wam serdeczne życzenia pokoju, nadziei i duchowego odrodzenia. Niech czas Zmartwychwstania Chrystusa napełni serca wiarą i siłą do pokonywania codziennych trudności.

Wielkanoc to święto życia, które zwycięża śmierć, światła wypierającego ciemność i nadziei, która przychodzi mimo zwątpienia. W tej wyjątkowej porze życzymy Wam, abyście w gronie najbliższych odnaleźli spokój, wzajemne zrozumienie i radość z małych rzeczy.

Niech wiosenne słońce rozświetla Wasze domy, pola i ogrody, a wspólnota, którą tworzymy, będzie źródłem dumy i siły.

Wesołego Alleluja!

Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!

Powoli mija kolejny rok. Na podsumowania 2024 roku pewnie przyjdzie jeszcze czas. Dziś najważniejszym tematem są święta. Boże Narodzenie to niezwykły i bardzo ważny czas. Skupmy się więc na naszych najbliższych, na naszych rodzinach.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy Wam zdrowia, radości i pokoju w sercach. Niech ten wyjątkowy czas wypełni Wasze domy ciepłem rodzinnych spotkań, blaskiem choinki i melodią kolęd.

Niech Nowonarodzony Jezus przyniesie Wam nadzieję i siłę na nadchodzące dni, a każdy moment tych Świąt będzie przepełniony miłością, życzliwością i chwilami pełnymi wzruszeń.

Życzymy również, aby nadchodzący Nowy Rok był czasem spełnienia marzeń, realizacji planów i przyniósł same dobre chwile!

Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!
Zespół strony www.przelewice.eu

Budżet Przelewic w opłakanym stanie

Wójt gminy Przelewice w ustawowym terminie przedstawił projekt budżetu gminy na rok 2025. Budżet robi wrażenie. Niestety wrażenie bardzo negatywne!

Projekt budżetu nie rozwiązuje żadnego z kluczowych problemów gminy i jednocześnie bardzo nas zadłuża. Planowany deficyt na rok 2025 wynosi 5 mln 370 tys. złotych. Warto wiedzieć, że deficyt, który był zaplanowany na bieżący (2024) rok wynosił 3 mln 277 tys. złotych. Czyli planowane zwiększenie zadłużenia gminy o kolejne dwa miliony złotych.

To jednak nie koniec złych wiadomości. Naturalne pytanie, które się rodzi, to z czego owe zadłużenie będzie spłacane. Odpowiedź jest porażająca: nie ma z czego spłacać zadłużenia, bowiem dochody bieżące ( 35.2 mln) są niższe niż wydatki bieżące (37,6 mln), a to oznacza, że deficyt będziemy spłacać… kredytem! To prosta droga do katastrofy.

Ustala się dochody budżetu w kwocie 47 350 582,54 zł
z tego:
1) dochody bieżące 35 288 727,56 zł
2) dochody majątkowe 12 061 854,98 zł
Ustala się wydatki budżetu w kwocie 52 721 210,51 zł
z tego:
1) wydatki bieżące 37 641 025,59 zł
2) wydatki majątkowe 15 080 184,92 zł
Ustala się planowany deficyt budżetu w kwocie 5 370 627,97 zł

Prawdopodobnie Regionalna Izba Obrachunkowa zgodzi się na to bezprecedensowe zadłużanie gminy, bowiem obecny rząd wprowadził rozwiązanie przejściowe, które czasowo (do 2029) pozwala uchwalić niezrównoważony budżet. Aż trudno to komentować. Wgląda to na leczenie dżumy cholerą.

Co ciekawe zaplanowane wydatki na wynagrodzenia Urządu Gminy mają wynieść 7 952 100,79 zł. Tymczasem w ubiegłym roku planowano 5 242 692. Mamy zatem wzrost o 2 709 408 zł. czyli około 50%.

Jeśli jeszcze uświadomimy sobie, że gmina obecnie nie ponosi wydatków na ogród dendrologiczny, które zawsze mocno rzutowały na możliwości finansowe, to całościowy obraz finansów gminy jest godny politowania.

Projekt budżetu przynosi więcej ciekawostek Pewnie trzeba będzie się jeszcze do nich odnieść. Sesja budżetowa zaplanowana jest na 20 grudnia.

Radni nie zgodzili się na zmiany w budżecie!

Dziś (piątek 29 listopada 2024) odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Gminy Przelewice. Wśród tematów: zmiany w budżecie na bieżący rok, podwyżka za wywóz odpadów oraz uchwała w sprawie wydzierżawienia terenów pod farmy fotowoltaiczne oraz elektrownie wiatrowe.

Zmiana budżetu okazała się na tyle kontrowersyjna, że radni ostatecznie tej uchwały dziś nie przyjęli. Główne zarzuty wobec uchwały to 1) zwiększenie deficytu budżetowego, 2)wydatki bieżące przewyższające dochody bieżące, 3) zwiększenie wydatków na wynagrodzenia w Urzędzie Gminy o ponad 300 tysięcy złotych.

Dziś wójtowi nie udało się również uchwalić podwyżki za wywóz odpadów. Uchwała została odesłana do komisji społecznej. Opłaty za wywóz śmieci mają wzrosnąć z 36 zł do 41 zł za osobę w gospodarstwie domowym. Zdaniem radnych należy wprowadzić do uchwały system ulg dla dużych rodzin, stąd decyzja o odesłaniu projektu uchwały do komisji.

Po długiej dyskusji nie doszło dziś do uchwalenia zgody na dzierżawę gruntów w okolicach Karska z przeznaczeniem na fotowoltaikę i elektrownie wiatrowe. Radni wskazali, że uchwała nie wyjaśnia wielu wątpliwości prawnych. Pan wójt sam zdecydował o wycofaniu projektu uchwały i zadeklarował wyjaśnienie wszelkich wątpliwości.

Pracownia ceramiczna Gliniany Kogucik wznowiła działalność

Po dość długiej przerwie spowodowanej remontem, pracownia ceramiczna Gliniany Kogucik właśnie wznowiła działalność. Zainteresowanie jest ogromne.

Pracownia dotychczas prowadzona przez Stowarzyszenie Agenda 21 obecnie jest realizowana we współpracy i pod patronatem Ogrodów Przelewice. Dzięki życzliwości dyrekcji, w szczególności Zygmunta Siarkiewicza pracownia zyskała nową przestrzeń oraz świetne wyposażenie. Na uwagę zasługuje bardzo nowoczesny i wydajny piec do wypalania ceramiki.

Zajęcia są obecnie zaplanowane na wtorki o godz. 16ej dla dorosłych oraz w czwartki, również o 16ej dla dzieci. Można także umawiać zorganizowane grupy.