Dworek wstydu

To miejsce miało się stać powodem do dumy dla Przelewic. Dworek po remoncie miał być uzupełnieniem oferty proponowanej przez ogród dendrologiczny i pałac. Miały tu powstać pracownie i sklepik dla turystów. Niestety dworek stał się ofiarą niekompetencji władz gminy.

Wszystko zmierzało w dobrą stronę. Był dobry pomysł na przyszłe funkcjonowanie dworku, Został napisany projekt i udało się pozyskać pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego – ponad 1,5 mln. złotych.

Rozpoczęły się prace przygotowawcze. Wysiedlono nawet mieszkających tam lokatorów. Sporządzono Program Funkcjonalno Użytkowy. Ba! nawet udało się wyłonić wykonawcę!

Na tym skończyła się ta obiecująca historia. Wykonawca nigdy nie rozpoczął prac, a wójt musiał zwrócić przyznaną dotację.

To co się wydarzyło w przypadku przelewickiego dworku, to przykład braku kompetencji i umiejętności zarządzania procesem inwestycyjnym.

Brak umiejętności reagowania na zmieniającą się sytuację na rynku budowlanym, Wreszcie brak umiejętności negocjacyjnych i przewidywania. To wszystko miało wpływ na fiasko tego projektu.

Obiekt w tej chwili niszczeje. Pozbawiony lokatorów, pozbawiony ogrzewania ulega przyśpieszonej degradacji. Przeciekający dach, powybijane okna prowokują pytanie – co robi gospodarz gminy/?

Kto poniesie odpowiedzialność za degradację majątku? Czy Przelewice stać na rezygnowanie z dotacji? No i wreszcie, czy Komisja Rewizyjna Rady Gminy zainteresuje się wreszcie jakimś realnym problemem gminy?

Czas na podsumowania

Czy powołanie do życia „Ogrodu Kultury” wpłynęło na jakość życia kulturalnego w Przelewicach? Może warto spojrzeć wstecz i oprzeć się na faktach. Obraz może okazać się zaskakujący.

W kilku najbliższych artykułach postaram się przybliżyć Państwu garść najważniejszych informacji, o tym czego byliśmy świadkami w ostatnim czasie.

Rozpocznę jednak od końca – fantastycznego koncertu Waldemara Malickiego w Przelewickim pałacu.

To była kolejna okazja goszczenia w naszych przelewickich progach artysty największego formatu.
Trzeba powiedzieć, że Przelewice miały szczęście do wspaniałych gości. Dość wymienić takie gwiazdy jak: Dorota Miśkiewicz i Marcin Wasilewski, Krzysztof Meisinger, Dorrey Lin Lyles, Dominika Żukowska i Andrzej Korycki, Jackpot, Consortium Sedinum, Sylwester Ostrowski & Jazz Brigade czy muzycy Opery na Zamku w Szczecinie, Filharmonii szczecińskiej, Chór Collegium Maiorum, czy Zespół ARFIK, po studentów Akademii Sztuki, uczniów Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych i Pałacu Młodzieży ze Szczecina. A czekamy jeszcze na koncert Deborah Brown z Brygadą Sylwestra Ostrowskiego.

W sumie przez ostatnie 3 lata istnienia „Ogrodu Kultury” odbyło się ponad 30 koncertów w klimatycznej sali Pałacu przelewickiego jak i na malowniczej polanie, która stawała się wspaniałym Salonem Muzycznym. Tutaj podziękowania dla gospodarzy Ogrodu Dendrologicznego, którzy użyczyli tych niesamowitych miejsc.


Podane liczby pokazują wzrastającą tendencję: w 2017 roku – 5, w 2018 – 10, a tym roku blisko 20 wydarzeń muzycznych.
Bardzo wyraźnie dał się też zauważyć wzrost zainteresowania naszymi wydarzeniami wśród gości z zewnątrz gminy, którzy odwiedzali Ogród Przelewicki, albo specjalnie przyjeżdżali na nasze koncerty.
Pomału zmierzaliśmy do sytuacji, w której Przelewice będą kojarzone jako miejsce, gdzie warto przyjechać, gdzie „coś się dzieje”, czego nie ma w innych okolicznych większych miejscowościach. Pan wójt Mieczysław Mularczyk uznał jednak, że tego typu działalność nie jest warta kontynuacji.

Klimatyczny koncert w przelewickim Ogrodzie

Tym razem wystąpił duet Andrzej Korycki i Dominika Żukowska. Klimat niedzielnego koncertu był absolutnie niezwykły. Przede wszystkim za sprawą samych artystów, którzy są mistrzami nastroju. Po drugie, koncert odbył się plenerze, u stóp przelewickiego pałacu. Scenografię koncertu stanowiła ściana drzew i łąka.

 Artyści zaprezentowali żelazne propozycje ze swojego repertuaru: pieśni rosyjskie Bułata Okudżawy, Włodzimierza Wysockiego oraz utwory o tematyce morskiej. Licznie zgromadzona publiczność chętnie dawała się zapraszać do wspólnego śpiewania.

Koncert na świeżym powietrzu wszystkim przypadł do gustu. Warto taki eksperyment powtórzyć w przyszłości.  Więcej zdjęć znajdziesz ===> tutaj

Program dla gminy – produkty turystczne

Wiele osób myśli o tym sceptycznie. Przywiązanie do „tradycyjnej” gospodarki jest bardzo silne. Zobaczmy jednak, jak rozwijają się miejscowości i regiony, które postanowiły przyciągnąć do siebie turystów. My też mamy swoje atuty!

 Przelewice XIX wiek

Wspominałam już o tym pokazując swój program tworzenia miejsc pracy (zobacz ==> tutaj). Warto jednak ten temat rozwinąć.

Przelewice – produkt turystyczny

Aby ktokolwiek chciał do nas przyjechać, musi być stworzony produkt turystyczny. Bez wątpienia zalążkiem takiego produktu jest Ogród Dendrologiczny wraz z pałacem i folwarkiem. To jednak zbyt mało. To musi być propozycja spędzenia całego dnia (lub więcej) w sposób atrakcyjny. Zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Pomysły? Może ich być bardzo wiele. Najlepiej, gdyby wypływały z prywatnej inicjatywy i realizowane były komercyjnie we współpracy z gminą. Przykłady? Może to być na przykład „Małpi Gaj”, czyli park linowy dla dzieci, Zielony labirynt, park miniatur, miasteczko tematyczne. Pomysłów może być bardzo wiele.

Folwark powinien być miejscem imprez, zwłaszcza jarmarków i targów. Warto zacząć od Wiosennych Przelewickich Targów Kwiatowych. Taka impreza podobnie jak Barzkowice jesienią, powinna przyciągać ludzi wiosną.

Potrzeba poprawić bazę hotelową. Zwiększyć liczbę noclegów w pałacu, przenosząc laboratoria do innej lokalizacji. Dopóki nie można przenocować całego autokaru gości, trudno oczekiwać, że przyjadą tu zorganizowane grupy.

Podobnie wygląda kwestia wyżywienia. Dobrze, że istnieje Magnolia, jednak potrzeba możliwości wyżywienia bezpośrednio na terenie  kompleksu.

Już dziś nasz Ogród Dendrologiczny jest poważnym pracodawcą. I choć gmina musi do jego działalności dokładać, to trudno zaprzeczyć, że jego przychody sięgają miliona złotych rocznie! To nie są pieniądze do pogardzenia. Poszerzając ofertę, zwiększymy też dochody. To zadanie nie tylko dla dyrektora ogrodu, także dla wójta.

A co powiecie państwo na to, aby na terenie „piaskownicy” niedaleko drogi Przelewice – Kłodzino zbudować trasę dla samochodów cross-country oraz kładów? Niewielkim wysiłkiem możemy przyciągnąć fanatyków motoryzacji. Może Hołowczyca i Małysza? Wiem, pomysł może kontrowersyjny ale szukajmy takich pomysłów wspólnie.

 Jezioro Płoń – produkt turystyczny

 Jezioro Płoń to potencjał zupełnie niewykorzystany. Nawet pod kątem potrzeb mieszkańców. Potrzebne są ogólnodostępne plaże z małą infrastrukturą (pomost, miejsce do biwakowania, wiata, ognisko, itp). Takie miejsca się już pojawiają realizowane z inicjatywy mieszkańców. Trzeba im w tym pomóc!

Potrzebna jest trasa rowerowa wokół jeziora z wypożyczalnią rowerów w pałacu. Może warto wrócić do pomysłu małego samoobsługowego promu rowerowego na środku jeziora? Musimy połączyć nasze wysiłki z działaniami, które realizują Barlinek i Pyrzyce. Dawne trasy kolejowe muszą zamienić się w trasy turystyczne z przygotowanymi zakątkami do biwakowania.

Gdy pojawią się turyści, pojawi się więcej osób gotowych prowadzić gospodarstwa agroturystyczne. To świetny biznes realizowany przy okazji innej działalności. Mamy kilka gospodarstw posiadających konie. Jazda konna, hipoterapia to kolejne możliwości i atrakcje turystyczne.

Produkt Regionalny

Człowiek, który do nas przyjedzie nie może wyjechać bez pamiątki. To może być ceramika, mydełko lub grafika lub obrazek. To mogą być także nasze lokalne przysmaki. Miody Przelewickie jak i Wędliny Przelewickie zasługują na to, aby stały się marką rozpoznawalną i poszukiwaną. Gmina musi producentom udzielić wsparcia, głównie promocyjnego.

Jestem przekonana, że w naszych mieszkańcach tkwi ogromny potencjał, gotowość do realizacji nowych pomysłów. Trzeba tylko stworzyć do tego warunki. To jest zadanie dla nowego wójta. Ja wiem jak to zrobić.