Wójt dogaduje się z Duńczykiem za naszymi plecami !

To było wielkie zaskoczenie. Dziś z Radia Szczecin dowiedzieliśmy się, że w Przelewicach nie powstanie hodowla norek. Wójt Marek Kibała oświadczył, że inwestor zmienił zdanie i postanowił zamiast hodowli rozpocząć inną działalność – produkcję klatek. Czy to dobry pomysł? Być może. Dlaczego jednak, wójt czyni takie uzgodnienia z pominięciem strony społecznej?!

Wójt Kibała i Rene Launa na spotkaniu u Marszałka

Wójt Kibała i Rene Launa na spotkaniu u Marszałka

Warto przypomnieć, że Stowarzyszenie „Przelewice Wspólna Sprawa” jest stroną we wszystkich sprawach związanych ze sporem z duńskim inwestorem. Może warto spytać o zdanie mieszkańców, którzy przez pół roku „stoją na barykadach”. Postawa pana Kibały to jawne lekceważenie mieszkańców.

Od samego początku strona społeczna deklarowała, że nie widzi problemu wprowadzenia działalności nieuciążliwej na nieruchomość należącą do Duńczyka. Czy jednak pan wójt ma pewność, jaki scenariusz ostatecznie zostanie zrealizowany? Może chodzi jedynie o odblokowanie drogi i swobodny dostęp do działki.

Mamy najlepszy przykład Rościna, gdzie już dwukrotnie ogłaszano koniec hodowli. Tymczasem norki mają się dobrze i jeszcze długo nic się nie zmieni.

Blisko tysiąc osób wsparło nasz protest

Już blisko tysiąc osób złożyło swój podpis pod Deklaracją Przelewicką. Podpisy zbieraliśmy w internecie i w „realu”. Wszystkie głosy wysyłamy do Kancelarii Premiera RP.

petycja

Czy nasze działania przynoszą jakikolwiek efekt? Jesteśmy w ocenach bardzo ostrożni, wręcz sceptyczni. Jednak „kropla drąży skałę”. Temat ponownego wpisania norki na listę zwierząt obcych i inwazyjnych wrócił na wokandę. Tym bardziej dziękujemy wszystkim, którzy poparli Deklarację Przelewicką. Dziękujemy!

Uwaga: ostatnia szansa na podpisanie ==> tutaj

To już pół roku i dość smutna refleksja

10 stycznia minęło 6 miesięcy, odkąd rozpoczęliśmy nasz czynny antynorkowy protest w postaci dyżurów na barykadach i działań prawnych Stowarzyszenia „Przelewice – Wspólna Sprawa”.

protest przed UW

I chociaż  wydawałoby się, że pół roku to bardzo dużo, że odwiedziliśmy wszystkie możliwe urzędy, napisaliśmy tonę pism do różnych instytucji, zainteresowaliśmy naszym problemem wszystkie możliwe media, to trudno oprzeć się wrażeniu, że stoimy w punkcie wyjścia. Po kolei przekonujemy się, że machiny urzędnicze albo nie mogą, albo nie chcą zająć się naszą sprawą. Oto kilka przykładów:

  • Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, Seweryn Sadkowski, na początku lipca 2013 stwierdził samowolę budowlaną – do dzisiaj pasy betonowe i utwardzone nie zostały usunięte – ile jeszcze trzeba czasu ?
  • Prokuratura otrzymała nasze zawiadomienia 18 lipca 2013 – do dzisiaj nie rozpoznała do końca sprawy – czy 6 miesięcy to za mało czasu ??
  • Rzecznik Praw Obywatelskich nie znalazł czasu, żeby zapoznać się z naszym wystąpieniem z 8 sierpnia 2013 – czy ustawowy termin 3 miesięcy nie obowiązuje Pani Rzecznik ???
  • Samorządowe Kolegium Odwoławcze w składzie: Joanna Świerzko, Józef Naumiuk i Marta Konarzewska, odrzuca decyzję wójta Przelewic o nałożeniu kary za nielegalną wycinkę 91 drzew, kwestionując ekspertyzę biegłego dendrologa. Czy nie chodzi tu o grę na czas dając duńskiemu inwestorowi możliwość dalszego „grania na nosie” mieszkańcom Przelewic ????
  • Wojewódzki Inspektor Sanitarny, w odpowiedzi na interwencję poselską Joachima Brudzińskiego, nie widzi powodu do zainteresowania się planami otwarcia fermy w bezpośredniej bliskości zabudowań mieszkalnych i Ogrodu Dendrologicznego. Czy gdyby to obok domu pana Inspektora Janusza Daszko planowano umiejscowić fermę norek też nie widziałby powodu do interwencji ?????
  • Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, Andrzej Miluch, podobnie jak jego kolega nie widzi zagrożenia w tym, że na terenie całej posesji Duńczyka leży rozkruszony azbest i nie potrafi wskazać winnego takiej sytuacji. Jeżeli rozkruszenie 150 m2 azbestu (ok. 3 ton!) nie stanowi zagrożenia dla zdrowia mieszkańców, to co stanowi ??????

Tę listę można by pisać dalej, ale chyba nie ma potrzeby. I chociaż jesteśmy wdzięczni mediom oraz niektórym politykom za zainteresowanie i życzliwość, to wniosek nasuwa się jeden: Jako mieszkańcy jesteśmy pozostawieni sobie, a nasze Państwo nas nie chroni.

Błogosławionych Świąt!

Święta Bożego Naroszenia, to tradycyjnie czas radości i miłości spędzany w gronie bliskich. To czas nadziei na nadchodzący rok.

boże narodzenie

W imieniu sołtysa Przelewic i stowarzyszenia „Przelewice – Wspólna Sprawa” pragniemy złożyć życzenia. Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim mieszkańcom Przelewic, a także tym, którzy do nas zaglądają. Niech ten czas będzie okazją do spotkań i radiości, a Nowonarodzony niech wszystkim błogosławi! Życzymy, by nadchodzący 2014 rok okazał się lepszy od poprzedniego i przyniósł rozwiązania wszystkich problemów.

Opłatek na „barykadach”

W najczarniejszych przypuszczeniach  chyba nikt z nas nie myślał, że będziemy się łamać opłatkiem na posterunkach. Wszelkie „przepowiednie” tego rodzaju traktowaliśmy jak czarny dowcip.

_DSC0826

Z inicjatywy naszego Sołtysa spotkaliśmy się na placu przy posesji państwa Grabowskich, przy prowizorycznym stole wigilijnym. Ksiądz Proboszcz poprowadził krótką modlitwę, był opłatek, kolędy i życzenia. Chociaż warunki były polowe, wiał zimny wiatr, to jak to na wigilijnym spotkaniu, nie zabrakło barszczu z uszkami i pierogów. Przybył także i św.Mikołaj z podarunkami. Zabawa byłą przednia.

IMG_5431bis

Nie zabrakło ciepłych słów i podziękowań ze strony sołtysa, wójta i Przewodniczącego Rady Gminy. Oprócz tradycyjnych życzeń zdrowia, spokojnych i rodzinnych świąt, wszyscy życzyliśmy sobie przyszłego nowego roku bez norek w Przelewicach.

IMG_5488bis (1)

Zobacz więcej zdjęć ==> tutaj

To początek końca?

Wreszcie doczekaliśmy się momentu, w którym firma PL MINK przystępuje do usunięcia skutków samowoli budowlanej, której się dopuściła w Przelewicach.

_DSC0804

Na początek usuwane są instalacje elektryczne oraz wodne i kanalizacyjne wewnątrz budynku – to w skutek decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Decyzji wydanej we wrześniu (!). Czynności te wykonywane są przez firmę STB Sp. z o.o. z Myśliborza, ta sama, która wcześniej te instalacje kładła. Chichot losu?

W dalszej kolejności usuwane będą hałdy gruzu zmieszanego z azbestem – to realizacja decyzji wójta, o której pisaliśmy wcześniej. Prace mają trwać do piątku, 20 grudnia, zgodnie z porozumieniem podpisanym przez wójta i firmę Duńczyka. W ramach ustaleń tego porozumienia konieczne było usunięcie barykady przy posterunku koło domu państwa Grabowskich i zasypanie rowu, w celu umożliwienia wjazdu sprzętu na teren duńskiego inwestora.

Zobacz treść porozumienia ==> tutaj i tutaj

_DSC0803

Czy to koniec naszego problemu? Takie stwierdzenie byłoby przedwczesne. Jest to jednak dowód na to, że konsekwencja działania całej naszej lokalnej społeczności przynosi rezultaty.

Zgodnie jednak z zasadą „ufaj i kontroluj” wszyscy mogą być pewni, że wszelkie ruchy na terenie niedoszłej fermy będą przez nas monitorowane.

Deklaracja Przelewicka – podpisz!

Polskie prawo nie respektuje woli mieszkańców, wspólnot lokalnych w kwestii lokalizacji kontrowersyjnych hodowli zwierząt obcych i inwazyjnych, w szczególności norki amerykańskiej. Tak się dzieje w dziesiątkach miejsc w Polsce, m. in. w Przelewicach. Protest i blokada hodowli trwa tutaj już ponad pół roku. W dniu 11.12.2013 ogłoszona i podpisana została „Deklaracja Przelewicka”. Każdy może się do niej przyłączyć!

Deklaracja Przelewicka

 

Tutaj ==> możesz podpisać się pod Deklaracją Przelewicką

Czekamy na Twój głos.

Dyskusja była bardzo ciekawa (zdjęcia)

Dziś odbyła się konferencja „Razem w obronie Naszej Małej Ojczyzny”. Dyskusja dotyczyła nie tylko tego jak się obronić przed niechcianą hodowlą norek, lecz również dotyczyła fenomenu samoorganizacji przelewiczan w proteście przeciw agresywnemu inwestorowi.

Konferencja

Konferencja rozpoczęła się od zebrania faktów dotyczących realnych zagrożeń dla mieszkańców Przelewic oraz tutejszej przyrody. Okazuje się, że ewentualne zanieczyszczenia i ucieczki zwierząt stanowią realne zagrożenie dla ekosystemu i ogrodu dendrologicznego.

Niezwykle ciekawa okazała się druga część konferencji poświęcona socjologicznej i dziennikarskiej ocenie zjawiska oporu społecznego. Dr. Maciej Kowalewski z US wskazał, że mieszkańcy mają prawo manifestować swoje stanowisko. Mogą również wywierać w tej sprawie nacisk na organy państwa. Robert Bartłomiejski wskazał na możliwe scenariusze wydarzeń – także te negatywne.

konferencja Dziennikarskie spojrzenie na sprawę przedstawił red. Sebastian Napieraj z TVP Szczecin. Okazuje się, że protest w Przelewicach jest relacjonowany niezwykle obszernie w mediach, także ogólnopolskich. Dzięki temu charakter tego zdarzenia nabiera zupełnie innej rangi. Przelewice stają się poniekąd rzecznikiem wszystkich miejscowości, które borykają się z podobnym kłopotem . A jest ich już kilkaset!

DSC_8541

 

Niezwykle ciekawą dyskusję, poprowadził red. Przemysław Szymańczyk z Radia Szczecin. W dyskusji aktywnie wzięli udział goście z zaprzyjaźnionych miejscowości Rościn, Miedzyń czy Jedlice. Wymiana poglądów pokazała jaki poziom emocji panuje wśród mieszkańców i jakie pojawiają się radykalne pomysły na działanie. Wniosek generalny jest jednak jeden – trzeba doprowadzić do zmiany rozporządzenia. Do tego celu jeszcze długa droga.

Konferencja zakończyła się wystąpieniem wójta Przelewic Marka Kibały oraz dyskusją podsumowującą. Przyjęta została „Deklaracja Przelewicka”, o której więcej napiszemy w kolejnej naszej publikacji.

Zobacz ==> tutaj więcej zdjęć z konferencji

Konferencja mogła odbyć się dzięki dofinansowaniu Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej w ramach realizacji projektu „Europejska Akademia Sołtysa – Integracja i aktywizacja obywatelska społeczności wiejskich”.

Organizatorzy dziękują za okazaną pomoc: Dyrekcji i pracownikom Ogrodu Dendrologicznego, pani Annie Roman z GCK, Ireneuszowi Jungowi, państwu Ewie i Olgierdowi Kustoszom oraz zespołowi Jutrzenka.

„Razem w Obronie Naszej Małej Ojczyzny”

Zapraszamy wszystkich mieszkańców Przelewic i zainteresowanych gości do wzięcia udziału w konferencji „Razem w Obronie Naszej Małej Ojczyzny”, która jest częścią projektu „Europejska Akademia Sołtysa – Integracja i aktywizacja obywatelska społeczności wiejskich”.

EAS

Będziemy mieć okazję do spojrzenia na fenomen Przelewic, jakim jest zjednoczenie i samoorganizacja mieszkańców wokół protestu przeciwko nielegalnej i niechcianej fermie norek amerykańskich. Pomogą nam w tym zaproszeni goście: socjolog, dziennikarz, pracownik RDOŚ, wójt Przelewic, a także przedstawiciele organizatorów, którymi są Rada Sołecka, Ogród Dendrologiczny i Stowarzyszenie „Przelewice – Wspólna Sprawa”. Będzie też okazja do dyskusji i wymiany doświadczeń z mieszkańcami miejscowości, które borykają się z podobnym problemem.

Konferencja odbędzie się w środę 11 grudnia o godz. 10:00 w Pałacu w Przelewicach.

Szczegółowy program konferencji:

Program

Byliśmy w Warszawie

Mieszkańcy z Przelewic, Miedzynia, Lipian i Rościna wzięli udział w marszu z okazji Dnia Bez Futra. To inicjatywa Stowarzyszenia Otwarte Klatki oraz Koalicji na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych w Polsce. W marszu uczestniczyło około 700 osób.

manifestacja w Warszawie

Dzięki sponsorom: Sołectwo Przelewice, Apteka w Przelewicach, Roman Rolbiecki Mieczysław Mularczyk i wójt gminy Przelewice, do Warszawy wybrała się grupa 50 osób. A oto krótka relacja Marka Kowalczuka:

Droga do Warszawy upłynęła w miłej atmosferze. Integracja z mieszkańcami Lipian, Miedzynia, Rościna i jeszcze kilku innych miejscowości przebiegała bez większych zakłóceń dzięki ogromnej trosce i zapewne sporemu doświadczeniu Irka Dykierta, któremu dzielnie pomagali Olek Kustosz i Krzysiek Margiel. Panowie ulokowali się w strategicznym rejonie autokaru i prowadzili całonocne działania pogłębiające przyjaźń między mieszkańcami sąsiednich gmin, których połączył
wspólny wróg.
Zabawa była tak wspaniała, że nawet odbyły się tańce, czy jakieś inne pląsy 🙂
Nad naszym bezpieczeństwem dzielnie czuwała Warszawska Policja zaczepiając nas
co krok pytaniami: a kto, a co a jaki i czemu…?
Złote tarasy, Pałac Kultury dobra kawa i ciacho… Zmiana warty przy Grobie
Nieznanego Żołnierza.

Przed 13:00 znaleźliśmy się na Placu przed Zamkiem Królewskim. Była chwila by  móc się rozejrzeć, popodziwiać widok na Stadion Narodowy, pospacerować po Placu, ale trudy podróży chyba odrobinę psuły zapał. Manifestacja utworzyła się przy nas. Przyłączać się bowiem zaczęły grupy z innych rejonów Polski. Posłuchaliśmy Dobrusi Karbowiak, Romany Bomby i kilku innych aktywistów walczących o prawa zwierząt.
Udzieliliśmy wywiadów. Odpowiadaliśmy na pytania mieszkańców Warszawy i turystów, którzy jak zwykle byli na Placu. Panie z Jutrzenki wspierane w miarę możliwości przez „pospolite ruszenie” odśpiewały słynną już piosenkę o przelewickich norkach. Zaczynam się zastanawiać, czy nie poszukać jakiegoś akordeonisty, bo znów zabrało akompaniamentu. Może do trzech razy sztuka… 🙁

Spacerek pod sejm to ok 2,5 km. Do marszu zagrzewały nas muzyka i dźwięk bębnów.
Całkiem sporych bębnów. Udawało się jednak czasem zagłuszyć je skandowaniem
kolejnych haseł: „Czas na zakaz!”, Ferma w Żurawinie – STOP”, Ferma w Cieszynie – STOP!”, „Ferma w Przelewicach – STOP!”, Ferma w Lipianach – STOP!”… . Dużo tych ferm 🙁
„Czego chcemy?! Zamknąć fermy! Kiedy?! Teraz!”, „Raz, dwa trzy cztery – dość
tych futer do cholery. Pięć, sześć, siedem osiem – dziś jesteśmy zwierząt głosem!”

Szkoda, ze 24 listopada przypadł na dzień, gdy Sejm odpoczywa po tym, jak ciężko
pracował cały tydzień. Nie miał kto do nas wyjść, ani z Pałacu Prezydenckiego, ani z Kancelarii Sejmu czy Premiera.
Za rok, jeśli będzie taka potrzeba -jeszcze raz przyjedziemy. Wtedy poprosimy by
władza wytłumaczyła co przez rok zrobiła za pensje, które im finansujemy.

W drodze powrotnej zaczęliśmy od jak zwykle wspaniałej gulaszowej z ziołami i grzybkami jaką zapewnił wszystkim Pan Mietek Mularczyk. Skład zup[ki sprawdzony.
Mimo, że zmęczeni, to po zupce nagle jakby wszyscy ożyli. Zapał do żartów co
poniektórym wrócił.
Potem było KFC. Wiem, ze podpadam wegetarianom, ale co mam zrobić. Zacząć
podjadać zwierzaczkom pokarm … ?
😉

Wróciliśmy szczęśliwie przed 1:00 chyba wszyscy dotarli do domów Ja też tam byłem. To i tamto piłem. A com widział …? Nie wszystko w notce umieściłem 😉
Hej 🙂

Zobacz naszą relację ==> tutaj i więcej zdjęć ==> tutaj

Czytaj więcej na stronie Otwartych Klatek ==> tutaj