Szukamy sojuszników i piszemy listy

Poszukując skutecznych sposobów i mocnych argumentów w naszej walce przeciwko powstaniu hodowli norek w Przelewicach, spotkaliśmy się z panem prof. zw. dr hab. Markiem Górskim, kierownikiem Katedry Prawa Ochrony Środowiska na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego.

wpia

Pan Profesor, po wysłuchaniu naszej relacji wskazał, że główne instrumenty mogące powstrzymać utworzenie niechcianej hodowli są w rękach wójta. To właśnie decyzje podejmowane przez organ gminy mogą skutecznie powstrzymać duńskiego inwestora oraz wyciągnąć konsekwencje z jego nielegalnych działań. Potwierdził też, że opinia wydana przez Regionalną Radę Ochrony Przyrody może być podstawą do zapisów Planu Zagospodarowania Przestrzennego.

A oto krótki meldunek o naszych ostatnich działaniach:

  • wysłaliśmy wniosek o udostępnienie informacji publicznej do Ministra Ochrony  Środowiska – treść wniosku w zakładce „dokumenty”
  • przekazaliśmy nasze wystąpienie do Zarządu Wojewódzkiego PSL – zobacz treść
  • złożyliśmy skargę do  Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego – zobacz treść
  • przygotowujemy się do złożenia naszej petycji do Zarządu Województwa podczas sesji Sejmiku Województwa

2 myśli nt. „Szukamy sojuszników i piszemy listy

  1. Mam dość walki z każdym pojedynczym przypadkiem niszczenia polskich wartości. Dzisiaj Przelewice, co następnie zgotują nam kalekie decyzje dopuszczonych do działań administracyjnych? Skoro kiedyś ich dopuściliśmy, to możemy sobie ich teraz odpuścić. Oczywiście popieram sprzeciw społeczności Przelewic przeciwko uruchamianiu kolejnych hodowli norek w Polsce. Czy nie można tego robić na przykład w Danii? Popieram sprzeciw, nie można już dalej dewastować polskiego środowiska. Może kolejnym razem zagraniczny inwestor zechciałby założyć fermę norek w Wilanowie, albo w Łazienkach, a „władze” powiedzą tak: no my byśmy odmówili, ale co mamy zrobić, kiedy on nalega?

  2. Życzę sukcesu. Mam nadzieję, że powstanie odpowiedni przepis zabraniający w całej Polsce/UE jakichkolwiek ferm futrzarskich, ze względu na nieetyczne traktowanie zwierząt. Niestety do tej pory mieszkańcy wielu miejscowości są pozostawieni samym sobie – ani władze lokalne, ani władze centralne nie liczą się z ich zdaniem – pomyślcie dlaczego…

Dodaj komentarz