„Wakacji z norkami” ciąg dalszy

Na spotkaniu w urzędzie Starostwa Powiatowego, gdzie spotkali się przedstawiciele wszystkich służb starostwa, policji, wójt gminy Przelewice oraz członkowie Stowarzyszenia „Przelewice – Wspólna Sprawa”, dowiedzieliśmy się, że właściwie nic więcej nie możemy zrobić.

Spotkanie odbyło się z inicjatywy przewodniczącego komisji budżetowej Rady Powiatu Pyrzyckiego. Każdy z zaproszonych urzędników stwierdził, że doskonale wypełnia swoje obowiązki, a my właściwie nie wiadomo dlaczego przyszliśmy „dokonać linczu” na urzędnikach. To cytat z wypowiedzi z-cy Powiatowego Lekarza Weterynarii pana Piotra Olszewskiego, który w sposób bardzo arogancki i lekceważący pouczał nas, że w świetle obowiązującego prawa i przepisów, które musi stosować, to i tak bardziej chronione jest dobro norek niż mieszkańców. To bardzo krzepiące.

Od pana Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dowiedzieliśmy się, że tak jak pozostali, działał ściśle według przepisów, a beton pozwolił wylać, zaraz po tym jak stwierdził samowolę budowlaną, żeby ” nie narażać inwestora na dodatkowe koszty” (!) Tu, podobnie jak norki – inwestor, który popełnia samowolę budowlaną jest bardziej chroniony niż mieszkańcy. A o tym, że azbest zmieszano z gruzem rozbiórkowym, co stanowi poważne skażenie środowiska i jest zagrożone karą do 8 lat, nie zawiadomił prokuratury, „bo nie ma takiego przepisu, który go do tego zmusza” (A co z art. 304. KPK lub art. 240 KK?)  Ktoś mówił o Państwie Prawa? Jakiego Prawa?

I tak stajemy wobec sytuacji, w której wszyscy urzędnicy są z siebie zadowoleni, władze Powiatu stwarzają pozory zatroskania, inwestor duński łamie prawo i śmieje się nam w twarz, wygadując głupoty w lokalnej prasie. Tylko dlaczego nie mogę pozbyć się wrażenia, że zostaliśmy zupełnie sami.?

zobacz też ==> gazeta.pl

5 myśli nt. „„Wakacji z norkami” ciąg dalszy

  1. Po wczorajszym spotkaniu zadałem sobie pytanie: po co nam, mieszkańcom Przelewic powiat. To jakiś sztuczny twór nie służący niczemu racjonalnemu, choć zapewne urzędnicy tam pracujący czują się bardzo ważni, potrzebni i wielce wszystkim pomocni. Tym czasem wyszło na to, że do Powiatu można napisać wniosek kompletnie oderwany od rzeczywistości np. dane o pow. budynków do rozbiórki nie zgadzają się z ewidencją budynków jaka znajduje się w Powiecie. Można w nim kłamać ile wlezie bo można napisać, że rozbieramy dach eternitowy na pow. 30 m2 a nie 150m2. Nikt tego nie weryfikuje (nawet w google map widać, że to było kłamstwo, a podobno wydano masę kasy na zaewidencjonowanie wyrobów zawierających azbest w każdej gminie!) , wyda ważną decyzję i … nawet jeśli wyjdzie na jaw, że we wniosku łgaliśmy jak najęci to nie musimy martwić się o odpowiedzialność karną, bo tylko tacy upierdliwcy jak Przelewiczanie dotrą do prawdy i ją wytkną.
    Skoro tak to wszystko działa, to równie dobrze można tam wstawić zamiast bardzo ważnych Pań i Panów automat taki jak do słodyczy czy napojów! Wsadzasz w dziurkę 5 zeta i dostajemy dokument o jaki nam chodzi. No tak – tylko co zrobić z tymi bardzo ważnymi urzędnikami…?
    Zagnać ich do solidnej pracy?
    Czy to by było ludzkie?
    A to co z nami robią jest ludzkie?

  2. Kiedy przestaniecie wstyd przynosić gminie i sobie samym? Parodią można nazwać to co wy robicie! Norki i tak będą i tak będą. Biesiada odwołana ze względu na norki- buhahahah. PATOLOGIA!

Dodaj komentarz