Minęło 9 miesięcy. Co dalej ?

Dziewięć miesięcy trwania naszego protestu przeciwko niechcianej fermie norek w Przelewicach, to dobry moment na podsumowania i plany na przyszłość.

20140411_191142

Dzisiaj odbyło się spotkanie, na którym próbowaliśmy przedstawić  dotychczasowe działania Stowarzyszenia zmierzające do uniemożliwienia powstania fermy norek w Przelewicach. Na spotkanie przybyło ok. 30 osób oraz specjalny gość poseł Michał Jach (PiS), a także nasi przyjaciele z Jedlic, Miedzynia i Lipian. Wspólnie zastanawialiśmy się co jeszcze możemy zrobić i jak wpłynąć na zmianę przepisów regulujących zakładanie i funkcjonowanie ferm norek amerykańskich. Uczestnicy spotkania, korzystając z obecności gościa, przedstawiali nieprawidłowości i przykłady łamania prawa przez hodowców, bierność urzędników i niemoc instytucji, które powinny stać na straży polskiego prawa. Z ust posła Michała Jacha padła obietnica zaproszenia nas na posiedzenie Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na którym będziemy mogli przedstawić nasze stanowisko odnośnie nieprawidłowości związanych z hodowlą norek. Poseł przekazał też kilka ciepłych słów pod adresem naszego Stowarzyszenia i wszystkich mieszkańców, którzy protestują i swoją determinacją sprawiają, że temat hodowli norek w ogóle jest dyskutowany, także w sejmie.

20140411_191150

Myślę, że chociaż już dość długo trwa nasz protest, i wielu z nas odczuwa już zmęczenie, to chyba jesteśmy zgodni w przekonaniu, że szkoda zaprzepaścić dotychczasowy wysiłek i nie wolno nam odpuścić. Będziemy wspólnie działać aż do osiągnięcia sukcesu!

Co z tymi norkami ?

Właśnie mija 9 miesięcy trwania naszego protestu przeciwko powstaniu fermy norek w Przelewicach. To bardzo dużo czasu. Spróbujmy podsumować co się wydarzyło w tym czasie, a na co jeszcze ciągle czekamy.

protest

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych mieszkańców gminy Przelewice, a także naszych przyjaciół z Rościna, Miedzynia i Lipian na spotkanie informacyjno – podsumowujące w piątek 11 kwietnia w sali GCK w Przelewicach o godz, 18:00. Podczas spotkania będziemy gościć przedstawicieli parlamentarzystów z naszego regionu, panów: Michała Jacha i Marka Gróbarczyka (PiS). Będzie okazja do zadania pytań dotyczących prac nad zmianami w prawie polskim w dziedzinie hodowli zwierząt futerkowych i ochrony środowiska.

Co z tymi norkami ?

W najbliższym tygodniu minie 9 miesięcy trwania naszego protestu przeciwko powstaniu fermy norek w Przelewicach. To bardzo dużo czasu. Spróbujmy podsumować co się wydarzyło w tym czasie, a na co jeszcze ciągle czekamy.

protest

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych mieszkańców gminy Przelewice, a także naszych przyjaciół z Rościna, Miedzynia i Lipian na spotkanie informacyjno – podsumowujące w piątek 11 kwietnia w sali GCK w Przelewicach o godz, 18:00. Podczas spotkania będziemy gościć przedstawicieli parlamentarzystów z naszego regionu, panów: Michała Jacha i Marka Gróbarczyka (PiS). Będzie okazja do zadania pytań dotyczących prac nad zmianami w prawie polskim w dziedzinie hodowli zwierząt futerkowych i ochrony środowiska.

Czy ktoś nas w ogóle słucha?!

Trudno oprzeć się wrażeniu, że zostaliśmy oszukani przez naszych parlamentarzystów. Przypominam sobie zapewnienia pani poseł Renaty Zaremby o tym, że Minister Środowiska zrobi wszystko, żeby norka znalazła się na liście gatunków inwazyjnych i obcych. Widzieliśmy nawet projekt rozporządzenia, które miało wprowadzić oczekiwane zmiany.

protest

protest

Pojawieniu się tego projektu towarzyszyła wzmożona aktywność protestujących hodowców zwierząt futerkowych.  Okazuje się, że jest to bardzo silna i ważna gałąź naszej gospodarki, która daje zatrudnienie rzeszy 50 000 osób (jeszcze niedawno mówiono o 100 000). Ewentualne zmiany w przepisach zaostrzające rygory prowadzenia ferm mogłyby doprowadzić do ograniczenia lub całkowitego upadku tej niezwykle dochodowej i ważnej (dla kogo?) branży. Tu warto zadać kilka pytań, np. o sposób rozliczania się hodowców ze skarbem państwa, o to w jaki sposób jest weryfikowana wielkość ferm (skoro zwierzęta nie są w żaden sposób znakowane). Kolej ne pytanie: nawet jeżeli przyjąć, że dane dotyczące liczby osób zaangażowanych przy hodowli norek są prawdziwe, to dlaczego interes tych 50 000 osób jest ważniejszy niż środowisko naturalne i godne warunki życia mieszkańców sąsiadujących z fermami, których w Polsce jest ok. 600?

Można odnieść wrażenie, że ta ostatnia kwestia w ogóle nie jest brana pod uwagę. Świadczy o tym fakt, że na posiedzenie Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które miało miejsce 19 marca br i dotyczyło właśnie sytuacji w branży hodowli norek, zaproszono jedynie przedstawicieli hodowców i naukowców. O stronie społecznej sporu zapomniano (!). Co z obietnicą, że zostaniemy zaproszeni na posiedzenie tej komisji i będziemy mogli przedstawić swoje racje i argumenty? Okazuje się, że te argumenty nikogo nie obchodzą. Owszem znajdujemy stwierdzenie:„konieczne jest opracowanie regulacji w zakresie uciążliwości zapachowej”, ale jak wiemy już co najmniej od kilkunastu lat mami się społeczeństwo wizją wprowadzenia tzw.”ustawy odorowej” i nic w tej sprawie się nie zmienia.

Czy też macie wrażenie, że znaleźliśmy się w punkcie wyjścia?

Zobacz treść stanowiska Komisji Rolnictwa ==>tutaj

Wizyta radia RBB z Berlina

Jak się okazuje sprawą naszego protestu zainteresowali się sąsiedzi zza zachodniej granicy. Dzisiaj odwiedził nas redaktor Rundfunk Berlin Brandenburg Raphael Jung.

RBB w Przelewicach

Mieliśmy okazję przedstawić sytuację, w jakiej znalazły się Przelewice, historię naszego protestu i podzielić się naszymi obawami. Pokazaliśmy teren, na którym Duńczyk planuje stworzyć fermę i ze smutkiem patrzyliśmy na klatki, które nadal stoją gotowe do zasiedlenia przez zwierzęta. Nasz gość podziwiał piękno pałacu i Ogrodu Dendrologicznego i spotkał się z osobami, które pełniły dyżur. Był pod dużym wrażeniem determinacji mieszkańców w trwaniu na barykadach.

Zobacz więcej zdjęć ==> tutaj

Bój o uznanie norki amerykańskiej za gatunek inwazyjny trwa nadal

W ostatnich tygodniach można zaobserwować wzrost temperatury sporu o to czy norka amerykańska jest gatunkiem zagrażającym rodzimej faunie czy nie. Z jednej strony przedstawiciele środowiska hodowców załamują ręce i przedstawiają wizję likwidacji „potężnej gałęzi” polskiej gospodarki, z drugiej zaś strony coraz głośniej słychać głosy niepokoju o nasze środowisko i warunki, w jakich żyją lub będą żyć mieszkańcy sąsiadujący z fermami.

norka

norka

Co najmniej od października zeszłego roku, jesteśmy zapewniani przez posłów naszego województwa, że trwają prace i Minister Środowiska lada moment wprowadzi w życie nowe rozporządzenie, w którym norka amerykańska (oprócz wielu innych gatunków), zostanie uznana za gatunek obcy i inwazyjny. Mamy nawet gotowy projekt tego rozporządzenia, który trafił już do sejmu. Mówili o tym poseł Michał Jach i radny sejmiku Kazimierz Drzazga z PiS podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Szczecinie. Czytaj więcej ==> tutaj

Jest jeden problem: na takie rozwiązanie nie chce się zgodzić Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zobacz odpowiedź Ministra Rolnictwa ==> tutaj.

Można odnieść wrażenie, że jest on pod „silnym” wpływem hodowców, którzy boją się obostrzeń i utrudnień wynikających z wprowadzenia owego rozporządzenia w życie. Może się okazać, że ten „złoty interes” nie będzie już taki złoty. Jedno pytanie ciśnie się na usta: Dlaczego interes hodowców, często obcokrajowców, (traktujących Polskę jako kraj, gdzie nie trzeba stosować takich rygorów jak w swoich krajach) jest bardziej chroniony niż interes mieszkańców, którzy chcą żyć w godnych warunkach i czystym środowisku?

Przypomnę, że wbrew obietnicom składanym mieszkańcom Rościna, duński hodowca nie zamierza zmieniać lokalizacji swojej fermy (właśnie zainstalował kilka TIRów nowych zwierząt), w Miedzyniu i Przelewicach protest trwa nadal, a wiemy, że planuje się utworzenie około 20 nowych ferm w naszym województwie.

Na żywo o norkach w TV Trwam

Dzisiaj TV Trwam nadała program interwencyjny pt. „Po stronie prawdy”, który w całości został poświęcony problemowi hodowli norek. W transmisji programu na żywo wzięli udział mieszkańcy Miedzynia, Jedlic, Rościna, Przelewic, Jarząbek      i innych, którzy są przeciwni powstaniu ferm w swoich miejscowościach.

Tv Trwam w Miedzyniu

Przed kamerami wypowiadali się przedstawiciele samorządu Lipian, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego Kazimierz Drzazga, Prezes Koła  Łowieckiego „Nemrod”, a także przedstawiciel Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych. Jak zwykle w takich sytuacjach po spokojnych wypowiedziach rozgorzała dyskusja. I jak zwykle w takich programach „na żywo” czasu było mało…

Zobacz cały program tutaj ==>

Więcej zdjęć znajdziesz tutaj==>

 

„Szał na futerka”

Polecam lekturę artykułu w dzisiejszym wydaniu Dużego Formatu. Znajdziecie tam problem niechcianych ferm w Rościnie, Miedzyniu, Przelewicach (i nie tylko) widziany oczami red. Marcina Kąckiego.

 

norka

norka

 

Zobacz ==> ‚Szał na futerka”

 

Co mogą posłowie?

A właściwie czego nie mogą? O tym mogliśmy się przekonać podczas spotkania z przedstawicielami Zachodniopomorskiego Zespołu Parlamentarnego (ZZP). W roboczym spotkaniu z posłami Michałem Jachem (PiS) i Arkadiuszem Litwińskim (PO) wzięli udział przedstawiciele mieszkańców Rościna, Miedzynia, Lipian i Przelewic.

spotkanie z posłami

Bodźcem do spotkania, które odbyło się z inicjatywy Stowarzyszenia „Przelewice – Wspólna Sprawa”, były informacje przysłane z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwa Środowiska w odpowiedzi na stanowisko ZZP w sprawie niezbędnych działań porządkujących lokalizację ferm zwierząt futerkowych. W dużym skrócie można powiedzieć, że obaj ministrowie nie widzą potrzeby wprowadzania zmian w prawie polskim, uważają, że wystarczy respektować te przepisy, które już są.

Jednak nie można zapomnieć, ze to nasz protest, który został tak nagłośniony, że nie można już było tego przemilczeć, przyczynił się do „zwiększenia tempa” prac nad projektem rozporządzenia wprowadzającym norkę amerykańską na listę gatunków zwierząt obcych i inwazyjnych (treść projektu znajdziesz ==> tutaj).
Z rozmowy jasno wynika, że większość posłów z naszego województwa popiera nasze postulaty. Nawet starają się coś w tej sprawie zrobić. Zderzają się jednak z ogromnym oporem materii. W sumie ze smutkiem wysłuchaliśmy stwierdzenia naszych posłów, że oni właściwie niewiele mogą i raczej to nasza presja więcej może zdziałać. Posłowie deklarowali jednak, że w ciągu kwartału powinno ukazać się rozporządzenie o które walczymy. 
Pożyjemy, zobaczymy…

Wójt dogaduje się z Duńczykiem za naszymi plecami !

To było wielkie zaskoczenie. Dziś z Radia Szczecin dowiedzieliśmy się, że w Przelewicach nie powstanie hodowla norek. Wójt Marek Kibała oświadczył, że inwestor zmienił zdanie i postanowił zamiast hodowli rozpocząć inną działalność – produkcję klatek. Czy to dobry pomysł? Być może. Dlaczego jednak, wójt czyni takie uzgodnienia z pominięciem strony społecznej?!

Wójt Kibała i Rene Launa na spotkaniu u Marszałka

Wójt Kibała i Rene Launa na spotkaniu u Marszałka

Warto przypomnieć, że Stowarzyszenie „Przelewice Wspólna Sprawa” jest stroną we wszystkich sprawach związanych ze sporem z duńskim inwestorem. Może warto spytać o zdanie mieszkańców, którzy przez pół roku „stoją na barykadach”. Postawa pana Kibały to jawne lekceważenie mieszkańców.

Od samego początku strona społeczna deklarowała, że nie widzi problemu wprowadzenia działalności nieuciążliwej na nieruchomość należącą do Duńczyka. Czy jednak pan wójt ma pewność, jaki scenariusz ostatecznie zostanie zrealizowany? Może chodzi jedynie o odblokowanie drogi i swobodny dostęp do działki.

Mamy najlepszy przykład Rościna, gdzie już dwukrotnie ogłaszano koniec hodowli. Tymczasem norki mają się dobrze i jeszcze długo nic się nie zmieni.