Oferta Skarbu Państwa odrzucona

Radni Rady Gminy Przelewice odrzucili dziś propozycję nieodpłatnego przekazania na rzecz KOWR Ogrodu Dendrologicznego. Dlaczego tak się stało i co oznacza ta decyzja?

Za odrzuceniem propozycji zagłosowało dziewięciu radnych. Pięciu głosowało „za”, jeden radny wstrzymał się od głosu. Co się stało, że tak atrakcyjna propozycja została odrzucona?

Zanim spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie, wypada wyrazić podziękowanie dla przedstawicieli KOWR, zwłaszcza ministra Białkowskiego, za otwartość i gotowość do wsparcia Ogrodu Dendrologicznego w Przelewicach. Zarówno propozycja ministerialna, jak
i marszałkowska okazały się propozycjami poważnymi i atrakcyjnymi dla Przelewic.
Różniły się w niektórych elementach, ale nikt nie pokusił się o ich rzetelne porównanie.

Ministerstwo Rolnictwa i KOWR stały się poniekąd ofiarą nieudolności wójta, który zrobił wszystko, aby zrazić radnych. Nachalne promowanie jednej propozycji, prowadzenie rozmów w tajemnicy przed radnymi, czy wreszcie niefortunne podpisanie porozumienia z KOWR spowodowało, że radni poczuli się manipulowani i lekceważeni. Obecność posła krytykującego kontrpropozycję z pewnością też nie pomogła. Zwiększyła poczucie manipulacji radnymi.

Co dalej? Logika nakazuje, że w zaistniałej sytuacji, zostanie zwołana kolejna sesja, podczas której głosowany będzie pomysł marszałka. Pracownicy Ogrodu nie powinni się zamartwiać. To też jest atrakcyjna i dobra oferta. Również dla nich.

Co jednak zrobi wójt Mularczyk? Lepiej niech już tego nie zepsuje. Trzeciej oferty już nie ma.

Los Ogrodu w rękach radnych!

Na piątek (04 września) wójt M. Mularczyk zwołał nadzwyczajną sesję Rady Gminy. Radni podejmą decyzję co do nieodpłatnego przekazania Ogrodu Dendrologicznego i folwarku Skarbowi Państwa reprezentowanego przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Całkowicie została pominięta propozycja Marszałka Województwa. To skandal! – komentują mieszkańcy.

W sytuacji, gdy wpłynęły dwie poważne propozycje (ministerialna i marszałkowska), debatowanie i głosowanie tylko jednej, jest po prostu nieuczciwe. O tym, że wójt preferuje jedną ofertę pisaliśmy już w ubiegłym tygodniu.

Tym razem jednak pan wójt już poszedł na całość. Jest to z jednej strony bezprecedensowa presja wywierana na radnych, a z drugiej – odcięcie ich od wiarygodnych informacji. Zwykła ludzka uczciwość wskazuje, że jeśli są dwie oferty, to należy je łącznie rozpatrzyć i porównać. Dopiero wtedy radni będą w stanie podjąć odpowiedzialną decyzję.

W co gra wójt Mularczyk?

Podobno decyzja musi zapaść do końca sierpnia. Chodzi oczywiście o przekazanie Ogrodu w inne ręce. Jeśli miałby to być KOWR, to nowa pozycja musi się pojawić w budżecie ministerstwa i aby to się stało radni muszą bardzo szybko podjąć decyzję.

Trochę to dziwne, skoro rozmowy trwają od pół roku. Dlaczego radnym zostawia się kilka dni na podjęcie decyzji, na dodatek nie dostarczając im kompletu informacji. A może właśnie o to chodzi?

O pomyśle przekazania Ogrodu pisaliśmy już 12 lutego. http://przelewice.eu/palac-i-ogrod-dla-ministra/ Dlaczego przez tyle czasu pomysł nie stał się przedmiotem publicznej debaty? Albo przynajmniej posiedzenia komisji? Dopiero oferta Marszałka Województwa zmusiła do dyskusji i zaprezentowania argumentów. Radni uczestniczyli w spotkaniach z jednym i drugim oferentem.

Dlatego redakcja portalu „Przelewice wspólna sprawa” dwukrotnie poprosiła wójta o udostępnienie wszelkich materiałów w sprawie, o której piszemy. Po raz ostatni 9. lipca 2020. Pan wójt napisał „na dzień dzisiejszy nie otrzymaliśmy jeszcze z Ministerstwa Rolnictwa dokumentacji na temat formy i kalendarza ewentualnego przejęcia Ogrodu Dendrologicznego. Stan aktualny jest spójny z informacją przekazaną (…) 16 marca 2020.” Z kolei 16 marca wójt przyznał tylko, że rozmowy faktycznie się toczą, ale brak jakichkolwiek konkretów.

Pan wójt Mularczyk „przeoczył” jednak pismo, które otrzymał z KOWR jeszcze w maju 2020. (otrzymaliśmy je z Ministerstwa Rolnictwa). Z pisma jasno wynika, że aby doszło do przejęcia, gmina Przelewice musi nie tylko zlikwidować Zakład Budżetowy, ale również powołać spółkę z o.o. , której udziały zostałyby nieodpłatnie nabyte przez KOWR.

Art. 32a. 1. Krajowy Ośrodek, za zgodą ministra właściwego do spraw rozwoju
wsi, wydaną na uzasadniony wniosek Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka
może nabywać, a na wniosek ministra właściwego do spraw rozwoju wsi – nabywa,
odpłatnie albo nieodpłatnie akcje lub udziały w spółkach prawa handlowego,
nieruchomości lub ich części oraz przedsiębiorstwa lub zorganizowane części
przedsiębiorstw w rozumieniu Kodeksu cywilnego, na własność Skarbu Państwa,
jeżeli wymaga tego realizacja zadań wynikających z polityki państwa w zakresie
wdrażania i stosowania instrumentów wsparcia rolnictwa, aktywnej polityki rolnej
oraz rozwoju obszarów wiejskich.
Art. 32a. 1. Krajowy Ośrodek, za zgodą ministra właściwego do spraw rozwoju
wsi, wydaną na uzasadniony wniosek Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka
może nabywać, a na wniosek ministra właściwego do spraw rozwoju wsi – nabywa,
odpłatnie albo nieodpłatnie akcje lub udziały w spółkach prawa handlowego,
nieruchomości lub ich części oraz przedsiębiorstwa lub zorganizowane części
przedsiębiorstw w rozumieniu Kodeksu cywilnego, na własność Skarbu Państwa,
jeżeli wymaga tego realizacja zadań wynikających z polityki państwa w zakresie
wdrażania i stosowania instrumentów wsparcia rolnictwa, aktywnej polityki rolnej
oraz rozwoju obszarów wiejskich.

Czy na którymkolwiek spotkaniu padło choćby słowo o przekształcaniu Ogrodu w spółkę?

Co może oznaczać stworzenie na bazie ogrodu spółki. Każdy może sobie sam odpowiedzieć. Jedno jest pewne, że spółki działają dla zysku, a już na pewno nie mogą przynosić straty. Ogród z założenia nie jest działalnością dochodową. Dziś gmina dopłaca do niego ok. 600 tys. złotych i wiemy, że to i tak jest mało. W jaki sposób zatem spółka miałaby się utrzymać i nie upaść?

To są właśnie pytania, na które musi odpowiedzieć Pan wójt Mularczyk. No i czywiście dlaczego „chroni” radnych przed takimi informacjami?

Wreszcie publiczna dyskusja o przyszłości przelewickiego ogrodu!

Doszło nareszcie do publicznej prezentacji dwóch konkurencyjnych koncepcji na przyszłość ogrodu. Wielkie podziękowanie dla radnych, którzy do takiej pozytywnej konfrontacji doprowadzili, w szczególności Krzysztofa Margiela (inicjatora spotkania). Dyskusja choć była gorąca, przyznać trzeba, była jednocześnie rzeczowa i kulturalna. Oby przyszły jej pozytywne owoce.

Na spotkaniu zabrakło przedstawicieli ministerstwa (przyczyny organizacyjne). Zatem ofertę ministra, a ściślej KOWR przedstawiła w zarysie dyrektor ogrodu pani Beata Osińska. W drugiej kolejności zaprezentowana została oferta skierowana do Przelewic ze strony marszałka województwa, w którego imieniu wystąpił wicemarszałek Olgierd Kustosz wsparty przez dyrektora Wydziału Rolnictwa Arkadiusza Janowicza.

Czy można w kilku słowach streścić obie oferty? Na tym etapie to dość trudne zadanie. Choć wiedza taka jest niezbędna jeszcze przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Można zwrócić jednak uwagę na cechy wspólne i rzucające się w oczy różnice.

  1. Oferta KOWR skupia się na przejęciu majątku, kontynuacji zadań dotychczas realizowanych, przejęciu finansowania. Marszałek dodatkowo roztacza wizję poszerzenia działalności o tworzenie nowoczesnego centrum ekologiczno-kulturalnego.
  2. Obie strony proponują przejęcie pracowników ogrodu. Brak jednak jasności co do zasad tego przejęcia i ewentualnych gwarancji. Tu konieczne są do zbadania szczegóły porozumienia w tym zakresie.
  3. Inwestycje. Obie strony deklarują zainwestowanie w infrastrukturę. Oferta ministerstwa ogranicza się właściwie do stwierdzenia, że „planujemy zainwestować”. Propozycja marszałkowska wydaje się bardziej konkretna. Mówi np. o remoncie dworku do roku 2023 raz zapewnieniu środków min. 20 mln. w perspektywie 2027.
  4. Obie strony gwarantują mieszkańcom preferencyjny dostęp do ogrodu (zachowanie obecnych zasad). Kontrowersje budzą niejasne zapisy w porozumieniu z ministrem co do korzystania np. z folwarku na potrzeby gminy. Tu gwarancje sięgają tylko 3 lat.
  5. No i chyba największa różnica. Marszałek proponuje uspołecznienie zarządzania obiektem poprzez Radę Społeczną składającą się z mieszkańców gminy. W projekcie KOWR nie pojawia się żaden podobny mechanizm.

Jest silna presja pana wójta na szybkie podjęcie decyzji. Czy można tak ważną decyzję podjąć w pośpiechu? Mówimy wszakże o majątku mieszkańców gminy, w który to majątek, ogromnym wysiłkiem, zainwestowano w ostatnich dwudziestu latach dziesiątki milionów złotych. Decyzję należy podjąć sprawnie i przede wszystkim w przemyślany sposób. Dlatego ze wszech miar zasadne wydaje się powołanie zespołu, który porówna w szczegółach obie propozycje i zaprezentuje to porównanie zarówno mieszkańcom, jak i radnym. Dopiero wtedy można decydować.

Poniżej prezentacja Urzędu Marszałkowskiego zaprezentowana podczas spotkania

Ważne zebranie w Przelewicach

W najbliższą środę ważne spotkanie z mieszkańcami Przelewic. Sprawa dotyczy propozycji przejęcia Ogrodu Dendrologicznego oraz folwarku.

Co ciekawe spotkanie konsultacyjne organizują Pani Sołtys oraz Radni. Bardzo dobrze, że takie spotkanie będzie miało miejsce. Dlaczego jednak nie robi tego wójt?

Szkoły w gminie Przelewice

Na portalu społecznościowym w sprawie oświaty głos zabrał zastępca wójta – Marek Kowalczuk. Mam nadzieję, że się nie obrazi, jeśli zacytujemy jego wpis w całości. Ciekawi jesteśmy, co Państwo myślicie o działaniach gminy w sprawie sieci szkól i działaniach oszczędnościowych.

Czy gmina dobrze radzi sobie z oświatą?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Słowo o szkolnictwie w Gminie Przelewice – pisze M. Kowalczuk
„Jak wszyscy doskonale wiecie – jesteśmy w trakcie reformy systemu szkół w naszej gminie. Reforma polega na zmniejszeniu ilości placówek. Wolą Wójta było aby dokonać redukcji jednej szkoły, tej najmniejszej. Padło na Szkołę Podstawową w Jesionowie, którą wielu z nas darzy ogromną sympatią. Ja też.
Wśród Radnych były jednak głosy aby likwidować dwie szkoły. Tę w Jesionowie i tę w Zukowie. Wójt jednak nie uległ tej presji. Aby dodać smaczku tej sprawie dodam, ze radni, którzy domagali się likwidacji dwóch szkół potrafili głosować przeciw likwidacji lub się wstrzymać albo domagać się aby do głosowania nie doszło. Cóż – wypada się przyzwyczaić do takich popisów konsekwencji w działaniu Państwa Radnych. Palcem wskazywać nie będę o kogo mi chodzi, ale każdy zainteresowany znajdzie stosowne informacje na BIP-ie i youtube

Szkoła

Jak wiecie – Kurator i Minister odmówili zgody na likwidację szkoły. W chwili obecnej sprawa jest na etapie skargi do sądu na decyzję Ministra.
I tu wypada coś zdementować. Pamiętacie może doniesienia medialne, że w Gminie Przelewice giną dokumenty? Zapewniam, że nic nie ginie. Odmowa Ministra znalazła się we właściwym czasie na biurku naszego prawnika i stosowne odwołanie zostało złożone w terminie.
Dziennikarz zapytał Sekretarza o tę sprawę a tak niefortunnie się złożyło, że sprawą zajmowałem się ja i prawnik. O sprawie zaś wiedział – Wójt. Przez moje niedopatrzenie nie poinformowałem Sekretarza o podjętych działaniach i stąd to zamieszanie.
Kłodzino
A teraz odrobinka o łączeniu zajęć.
Szukamy oszczędności. Nie stać nas na prowadzenie zajęć w wielu szkołach. Minister się temu sprzeciwił, więc w oczekiwaniu na decyzję Sądu szukamy oszczędności gdzie tylko się da. Słyszymy, że to złe rozwiązanie, ale jednocześnie te same osoby wołają: domagamy się oszczędności. Zaraz – czy ktoś coś tu rozumie? Jestem za, a nawet przeciw.
Chcemy oszczędzać. Wprowadzamy reformę szkół, ale Wójt nie jest władny w sposób definitywny zlikwidować szkoły, bo decyzję o tym ma podjąć ktoś spoza gminy! I się nie zgadza! Co więc robić? Oszczędzać?!
Postanowiliśmy, że tak, ale jak oszczędzać gdy ktoś przeszkadza?
Stosujemy wszystkie możliwie metody oszczędzania, na które pozwala prawo. Łączenie zajęć to jedna z form, która jest prawnie dozwolona.
To nie koniec reformy w szkołach. W chwili obecnej jest przygotowywany regulamin wynagradzania nauczycieli. Chodzi o system premiowania. Dotychczas każdy z kadry nauczycielskiej otrzymywał skromniutki dodatek. Obecnie dążymy do tego, aby premiować tylko wybitnych nauczycieli, z udokumentowanymi sukcesami. To jednak znów spotkało się z oporem ze strony ciała pedagogicznego.
Jesteśmy jednak zmotywowani do działania i czy przy wsparciu dyrektorów i radnych czy też przy ich sprzeciwie – dokonamy stosownych zmian.
Rezygnacja z tras dowozu dzieci spoza gminy to kolejna metoda oszczędzania. Chętnie byśmy dowozili nawet dzieci z Barlinka, gdyby chciały dojechać do którejś z naszych szkół, ale niestety nie ma chętnych aby dojechać a dla kilkorga dzieci utrzymanie linii dowozu jest całkowicie nieopłacalne.
A teraz coś co moim zdaniem trzeba głośno powiedzieć.
Która szkoła ma się mieścić w Przelewicach. Wielu radnych uważa, ze szkoła publiczna. Ja mam jednak odrobinę inne zdanie i postaram się to wyjaśnić.
Każde z dzieci chodzących do naszych szkół to „nasze” dziecko. Dzieci mają mieć prawo do równego traktowania. Zwolennicy demokracji koślawej sugerujący, ze publiczne jest „lepsze” informuję, ze lepsze nie jest co pokazują wyniki egzaminów, wielkość dotacji z budżetu gminy.
Co więc byłoby sprawiedliwe?
Sprawa moim zdaniem oczywista: niech wygra lepszy, a więc ta szkoła, która będzie miała więcej uczniów!
Ostateczną decyzję podejmie w tej kwestii podejmie Rada Gminy, a nie ja czy Wójt.”
Tyle głos zastępcy wójta. (szkoda, że wójt osobiście się nie wypowiedział).
Jaka jest Państwa ocena działań gminy?

Gmina przegrywa likwidację szkoły w Jesionowie

Reforma sieci szkół to trudny temat. Władza gminy musi się do takiego procesu solidnie przygotować. Kolejne podejście do tematu przez włodarza gminy Przelewice spaliło na panewce. Czy to dobra wiadomość? Z pewnością TAK – dla osób, które walczyły o przetrwanie szkoły w Jesionowie. Natomiast dla finansów gminy, to zła wiadomość.

MEN

O planach zmiany sieci szkół informowaliśmy wielokrotnie.

Kuratorium nie zgadza się na likwidację szkoły w Jesionowie (ankieta)

Uchwała o likwidacji szkoły w Jesionowie podjęta

Reforma oświaty a’la Przelewice

Dziś możemy powiedzieć, że ten sezon serialu zakończył się. Z punktu widzenia wójta Mularczyka – bez happy endu.

Czy gminę Przelewice czeka zarząd komisaryczny? Sondaż

Wiele wskazuje na to, że działania wójta Mularczyka ciągną gminę na finansowe dno. Radni podczas dzisiejszej sesji Rady Gminy dobitnie się o tym przekonali, za sprawą wojewody zachodniopomorskiego Tomasza Hinca.

fot-lukszczepanski-Fotolia

Być może dopiero teraz, za sprawą listu wojewody, do radnych z całą mocą dotarła świadomość w jakiej sytuacji finansowej znajduje się gmina Przelewice oraz jakie bezprawne działania podjął wójt.

UWAGA: Wójt w grudniu 2019 roku zaciągnął pożyczkę 2.180.000,- (dwa miliony sto osiemdziesiąt tysięcy) w tzw. parabanku bez zgody Rady Gminy i bez uzyskania opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej! To jest naruszenie zasad dyscypliny finansów publicznych i może mieć daleko idące konsekwencje.

Wojewoda w swoim piśmie wskazuje na fatalną sytuację finansów gminy: „podejmowane przez Pana Wójta działania świadczyć mogą o braku płynności i pogarszającej się sytuacji finansowej Gminy Przelewice. Zawierając kolejne umowy na okres jednego miesiąca, obciążał Pan budżet gminy dodatkowymi kosztami prowizji i odsetek, które łącznie wyniosły 35.138,60 zł, czym działał Pan niewątpliwie na szkodę Gminy Przelewice„.

Czy w Przelewicach powinien zostać wprowadzony komisarz?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Wojewoda kończy swoje pismo ostrym sformułowaniem: „wzywam Pana Wójta do zaprzestania wykonywania niezgodnych z prawem działań, w szczególności dotyczących kwestii finansowych Gminy Przelewice. Jednocześnie informuję, że w przypadku stwierdzenia ponownych naruszeń prawa, organ nadzoru rozważy konieczność wystąpienia do Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o odwołanie Pana z funkcji Wójta Gminy Przelewice” .

W tym kontekście jest rzeczą niezwykle zastanawiającą, jakimi argumentami kierowała się grupa ośmiu radnych, którzy zagłosowali za udzieleniem absolutorium panu wójtowi. Absolutorium to skwitowanie, potwierdzenie zgodności z prawem realizacji budżetu. Tymczasem zarówno RIO, Wojewoda a nawet Komisja Rewizyjna negatywnie zaopiniowały wykonanie budżetu 2019.

Oto ósemka radnych, którzy głosowali za udzieleniem absolutorium:

  • Paplicki Grzegorz
  • Pokorski Bogusław Artur
  • Nawój Henryk
  • Żywicki Krzysztof Grzegorz
  • Durka Zyta
  • Połczyńska Ewa
  • Wieczorkiewicz Regina
  • Trzaskowski Zenon Franciszek

Komu przeszkadza „Ogród Kultury”?

Gdy w 2017 roku z przekształcenia biblioteki gminnej powstawał „Ogród Kultury”, chodziło o uzyskanie efektu synergii. I tak się stało. Ogród Dendrologiczny wspierał wizerunkowo działania Ogrodu Kultury i na odwrót. Niestety wójt Mularczyk ma problem odróżnienia jednego od drugiego.

Logo OK

Koncerty organizowane na terenie Ogrodu Dendrologicznego nie tylko go promowały, przynosiły dodatkowe wpływy z biletów wstępu – tworzyły jednocześnie unikalną ofertę dla mieszkańców gminy Przelewice. Mieszkańcy mogli bezpłatnie uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach. Można w uproszczeniu powiedzieć, że oba Ogrody napędzały się wzajemnie. W języku marketingu mówi się o „transferze wizerunku” (image transfer). Obie instytucje mogły na tym procesie jedynie zyskiwać. Tak też się działo.

Koncerty Malickiego, Meisingera, Deborah Brown, Ostrowskiego, Koryckiego i Żukowskiej, Baltic Neopolis, … i wiele innych, były jak kwiaty w pięknym ogrodzie. Każdy inny, każdy przenoszący nas w odmienny muzyczny świat. Wszystkie łączyła jednak wysoka jakość. Wszystkie stanowiły magnes dla turystów i mieszkańców.

Ogród Kultury to były także działania skierowane wprost do mieszkańców, koncerty i działania GCK, zajęcia świetlicowe i dla seniorów. Dziś niewiele z tego zostało – nie tylko z powodu koronawirusa. Może nowy dyrektor nabierze rozpędu. Czy musi jednak zaczynać od wykreślenia nazwy OGRÓD KULTURY? Czy nazwa „Biblioteka – Gminne Centrum Kultury w Przelewicach” jest bardziej sexy?

A może warto najpierw pokazać, co się potrafi, a dopiero później wymazywać gumką myszką pracę poprzedników?

A może wójt kazał?

To na zakończenie mała prośba do radnych, którzy we wtorek będą głosowali uchwałę w tej sprawie. Spójrzcie Państwo zimno na sprawę. Dlaczego w ogóle pojawia się taka uchwała? Czy naprawdę to taki problem odróżnić Ogród Kultury od Ogrodu Dendrologicznego? Taki powód jest podany w uzasadnieniu. Zastanówcie się ile będzie kosztowała zmiana logo, strony internetowej, pieczątek, papierów firmowych, wpisów do rejestrów, itd.

To nie jest najważniejsza uchwała. W sumie całkiem drobna. Jednak dość symboliczna. Nasza gmina buksuje w miejscu. Nie radzi sobie z najważniejszymi problemami. Tymczasem pod obrady stawiana jest uchwała, która cofa nas o kilka lat. Przenosi nas w świat kulturowej prowincji.

Czasem warto powiedzieć NIE.

Kuratorium nie zgadza się na likwidację szkoły w Jesionowie (ankieta)

Jak można było przewidywać, kuratorium nie wyraziło zgody na likwidację szkoły w Jesionowie. Taką informację podał portal Puls Powiatu. Czy wójt będzie odwoływał się od tej decyzji?

W uzasadnieniu wskazano, że szkoła w Jesionowie jest przykładem dobrze funkcjonującej szkoły wiejskiej z długą, 75-cio letnią tradycją. Jej likwidacja byłaby niepowetowaną stratą. Pełne uzasadnienie w Pulsie Powiatu.

Każdy, kto śledził losy uchwały Rady Gminy wie doskonale, że taka decyzja pani kurator była do przewidzenia. Czy wójt (zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami) zdecyduje się na zaskarżenie tej decyzji? Zobaczymy.

A jaka jest Państwa opinia. Prosimy zagłosować w anonimowej ankiecie.

Czy wójt powinien zaskarżyć decyzję kuratorium o braku zgody na likwidację szkoły w Jesionowie?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...