Kuratorium nie zgadza się na likwidację szkoły w Jesionowie (ankieta)

Jak można było przewidywać, kuratorium nie wyraziło zgody na likwidację szkoły w Jesionowie. Taką informację podał portal Puls Powiatu. Czy wójt będzie odwoływał się od tej decyzji?

W uzasadnieniu wskazano, że szkoła w Jesionowie jest przykładem dobrze funkcjonującej szkoły wiejskiej z długą, 75-cio letnią tradycją. Jej likwidacja byłaby niepowetowaną stratą. Pełne uzasadnienie w Pulsie Powiatu.

Każdy, kto śledził losy uchwały Rady Gminy wie doskonale, że taka decyzja pani kurator była do przewidzenia. Czy wójt (zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami) zdecyduje się na zaskarżenie tej decyzji? Zobaczymy.

A jaka jest Państwa opinia. Prosimy zagłosować w anonimowej ankiecie.

Czy wójt powinien zaskarżyć decyzję kuratorium o braku zgody na likwidację szkoły w Jesionowie?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

To prawdziwe wotum nieufności

Rada Gminy Przelewice podjęła dziś (12.03.2020) uchwałę obniżającą wynagrodzenie wójtowi M. Mularczykowi. To jasny sygnał, że sposób działania pana wójta nie jest akceptowany.

Dziesięciu radnych głosowało za obniżeniem wynagrodzenia. Czterech było przeciw. Taki wynik oznacza, że wójt definitywnie stracił większość w radzie, o ile kiedykolwiek taką posiadał.

Sprawa wynagrodzenia to jednak tylko symbol. Szereg błędnych decyzji. Przede wszystkim fatalnie prowadzona reforma oświaty. Próby przerzucania odpowiedzialności za decyzje na radnych i pracowników gminy. To wszystko sprawiło, że notowania wójta ciągle spadały.

Po takiej decyzji rady pan Mieczysław Mularczyk winien głęboko się zastanowić nad swoim miejscem w gminie i czy nie lepiej samemu podać się do dymisji.

Obciąć pensję wójtowi

Nie wszystko kręci się wokół koronawirusa. W gminie Przelewice kolejna odsłona walki wójta z radnymi. Choć tym razem mamy do czynienia z kontratakiem. Radni zamierzają zmniejszyć wynagrodzenie wójtowi.

Sprawa ma swój początek w kłopotach finansowych gminy. Właściwie to już wyniki kontroli RIO dawały podstawy do tego, aby pana Mieczysława Mularczyka odwoływać z jego funkcji. Już samo zaciągnięcie pożyczki z parabanku byłoby wystarczającym powodem. Zamiast tego rozpoczęto czynić oszczędności. Trochę na oślep.

Część radnych zgodziła się na decyzje oszczędnościowe. W tym na restrukturyzację sieci szkół. Postawiła jednak warunek – żadnych nowych etatów w urzędzie gminy. Tymczasem wójt, wbrew woli radnych, podjął decyzję o zatrudnieniu pana Marka Kowalczuka na funkcję zastępcy wójta. (przypomnijmy, że dotychczasowy zastępca objął funkcję sekretarza, zatem nie zwolnił etatu)

Radni uznali, że w ten sposób włodarz gminy zamiast oszczędzać, zaczął tworzyć nowe koszty w administracji. Stąd wniosek o zmniejszenie wynagrodzenia z dotychczasowych ok. 9.300 na 6.200. Tutaj znajdziesz projekt uchwały.

Radni podejmą decyzję podczas dzisiejszej (tj. 12 marca 2020) sesji Rady Gminy. O wynikach niezwłocznie poinformujemy.

Pałac i ogród dla ministra

Coś co było tematem dyskusji kuluarowych, stało się tematem publicznym. Gmina Przelewice jest gotowa oddać Ogród Dendrologiczny wraz z pałacem ministrowi rolnictwa. Podobno decyzje mają zapaść w najbliższych dniach.

To prawda, że utrzymanie całego kompleksu jest kosztowne i stanowi duże obciążenie dla gminy. Trudno nie zgodzić się również z poglądem, że skoro mamy do czynienia z miejscem spełniającym rolę o charakterze regionalnym, to finansowanie nie powinno spoczywać jedynie na barkach wiejskiej gminy.

Sytuacja stała się paląca, gdy kondycja ekonomiczna gminy załamała się, głównie za sprawą błędnej polityki oświatowej. Choć powodów jest więcej, to jednak temat do zupełnie innej dyskusji.

Pałac wraz całym kompleksem ogrodowym i folwarcznym to  z pewnością prawdziwy skarb. Niektórzy mówią „srebra rodowe”. Czy srebra rodowe można oddać za bezcen?

Odpowiem następująco: …to zależy.

  1. Obecny wójt Przelewic nie gwarantuje uczynienia z tego miejsca prawdziwej atrakcji turystycznej. Więcej – gwarantuje, że tak się nie stanie. Brak zrozumienia jaką perłę posiada, brak wizji co należałoby dalej zrobić. Pięć lat zarządzania udowodniło, że z obecnymi władzami gminy w tej sprawie nic nie zdziałamy.
  2. Nikt nie będzie „pompował” pieniędzy w studnię bez dna, nie posiadając realnego wpływu na to co się tutaj dzieje. Nie można się dziwić, że minister jeśli chce pomóc, to chce  mieć także kontrolę nad zarządzaniem tym obiektem.
  3. Pytanie na jakich zasadach miałoby nastąpić przejęcie? Bezpłatne użyczenie czy dzierżawa? Sprzedaż czy przekazanie własności?
  4. Jaka działalność miałaby się odbywać w ogrodzie i pałacu?
  5. Czy ministerstwo chce zainwestować pieniądze i jakie to mogą być inwestycje?

Bez odpowiedzi na powyższe pytania trudno o racjonalne stanowisko. Czas, aby wójt wypowiedział się w tej sprawie.

A co Państwo sądzicie na ten temat? Czy Ogród dendrologiczny powinie zostać przekazany Ministrowi Rolnictwa?

Czy Ogród Dendrologiczny powinien zostać przekazany Ministrowi?

  • TAK dobrze aby został przekazany (52%, 40 Głosów)
  • NIE sreber rodowych się nie rozdaje (48%, 37 Głosów)

Wszystkich głosujących: 77

Loading ... Loading ...

 

Uchwała o likwidacji szkoły w Jesionowie podjęta

Po dwugodzinnej dyskusji uchwała o zamiarze likwidacji szkoły w Jesionowie została podjęta. Za uchwałą w takim brzmieniu zagłosowało 8 radnych, 4 było przeciw i 2 wstrzymało się od głosu.

Czy szkoła w Jesionowie powinna być zlikwidowana?

  • NIE nie wolno niszczyć małych wiejskich szkół (53%, 39 Głosów)
  • TAK nie stać nas na prowadzenie tak małej szkoły (47%, 35 Głosów)

Wszystkich głosujących: 74

Loading ... Loading ...

Podjęta dziś uchwała dopiero rozpoczyna procedurę likwidacyjną. Teraz na likwidację szkoły zgodę musi wyrazić Kurator. Prawdopodobnie takiej zgody pani kurator  nie udzieli. Wówczas wójtowi pozostanie batalia sądowa, której koniec trudno dziś przewidzieć.

Na marginesie dyskusji oświatowej pojawiła się informacja potwierdzona przez wójta, iż zamierza powołać kolejne stanowisko kierownicze w urzędzie – wicewójta. Ma nim zostać pan Marek Kowalczuk. Zdaniem wielu radnych to decyzja kontrowersyjna w dobie oszczędności.

Szkoła w Jesionowie do likwidacji

Szkoła w Jesionowie do likwidacji? Takie jest założenie. W programie wtorkowej sesji Rady Gminy (11 lutego) to jedyny punkt programu. Po tym co działo się podczas ostatniej sesji nadzwyczajnej wygląda, że będziemy świadkami kolejnego odcinka kiepskiego serialu.

W ubiegłym tygodniu pan wójt M. Mularczyk złożył projekty trzech uchwał dotyczących zmian w sieci szkół: likwidację szkół w Żukowie i Jesionowie oraz poszerzenie szkoły w Kłodzinie o budynek w Przelewicach.

Wyglądało to na kiepski żart, gdy na początku sesji wójt zasugerował radnym, że właściwie zależy mu jedynie na likwidacji Jesionowa. Scena to była dość kabaretowa, bowiem to właśnie wójt był wnioskodawcą. Mógł zatem w każdej chwili projekty uchwał samodzielnie wycofać.

Jak doskonale wiemy ubiegłotygodniowa sesja zakończyła się kompletną klapą. Z całego wielkiego planu restrukturyzacji oświaty nie zostało nic. Niczym skończyło się powoływanie zespołów, spotykanie z radnymi. Jeśli jednak wójt chciał przerzucić odpowiedzialność za swoje zaniechania na radnych, nie powinien się dziwić.

Czy jednak stać nas podatników na brak decyzji w tej sprawie? Dane przytaczane podczas sesji powinny podziałać jak zimny prysznic. Wynika z nich, że gmina Przelewice jest bogatsza niż Szczecin, bowiem stać ją na dopłatę ponad subwencję na poziomie 100%. W Szczecinie jest to ok. 40% !

Co ciekawe, jak się okazuje – najtańszą w utrzymaniu jest szkoła niepubliczna (per capita). Niektórym trudno to przyjąć do wiadomości.

Wójt ostatecznie powraca z jedynym pomysłem, który mu przychodzi do głowy – likwidacji Jesionowa. Niestety prawdopodobnie, nawet jeśli radni się zgodzą, kurator i tak zakwestionuje taką uchwałę. No i wrócimy do punktu wyjścia.

Nieudolność włodarza naszej gminy jest porażająca. Kończ Waść…

Skoro brak zimy, to może czas na wiosenne porządki

Nasza podobno ekologiczna gmina coraz bardziej przypomina wysypisko śmieci. To w pierwszym rzędzie wina naszych mieszkańców którzy uważają, że pobocze drogi, lasek lub krzaki to doskonałe miejsce na wyrzucenie odpadów. Takie zachowania należy zwalczać z całą determinacją.

Za politykę śmieciową w gminie odpowiada jednak wójt. To on powinien ją kształtować w taki sposób, aby nikomu nie przyszło do głowy pozbywać się śmieci gdziekolwiek. A jeśli tego nie robi, powinien zorganizować sprzątanie dzikich wysypisk.

Być może jednak wójt z okien samochodu nie dostrzega panującego w gminie bałaganu. W takim razie polecam spacer. Na zachętę proponuję obejrzenie kilku zdjęć naszych ekologicznych Przelewic i okolic.

Może warto zachęcić także młodzież szkolną do akcji „Sprzątanie Świata”. Wystarczy przejść poboczami głównych dróg, aby zapełnić całe worki butelkami, puszkami, plastikami i innymi śmieciami. Swoją drogą, co to za zwyczaj sprzątania samochodu poprzez wyrzucanie śmieci za okno !?

Tymczasem może pan wójt zadysponuje samochód i kilku ludzi do sprzątania.

 

Sukces czy porażka?

Minęło już trochę czasu od „poprawkowej” sesji budżetowej. Można pokusić się o refleksję z pewnego dystansu. Podczas wspomnianej sesji rady gminy wreszcie uchwalono budżet. To ważna sprawa i powód do zadowolenia. Czy przyjęcie budżetu jest jednak sukcesem wójta?

Pan wójt M. Mularczyk stracił sterowność nad sprawami gminy Przelewice. Jeśli przyjrzeć się ostatnim wydarzeniom to widać, że za ster chwycili radni. Odrzucając w grudniu budżet, poczuli swoją siłę i możliwość realnego wpływu na rzeczywistość.

Czy wójt wystraszył się możliwości nie uchwalenia budżetu? Być może. Choć mam wrażenie, że wójtowi mógłby nawet odpowiadać wariant narzucenia planu finansowego przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Wówczas mógłby spokojnie przerzucać całą odpowiedzialność za problemy gminy na RIO i radnych. Wydaje się jednak, że szalę przechyliło zupełnie coś innego.

Jak wieść gminna niesie, radni przycisnęli pana wójta groźbą radykalnej obniżki jego wynagrodzenia, jeśli nie spełni ich postulatów. Na sesji grudniowej udowodnili, że są w stanie to uczynić. Można się domyślać (jeśli to prawda), że ten argument był decydujący. Wójt skapitulował.

Niby to dobrze – wójt został przymuszony do oszczędności. Na przykład nie zatrudni nowego zastępcy. A to był jeden z tematów podnoszonych w dyskusji. Choć główny problem gminy, czyli oświata, nadal pozostaje nie rozwiązany.

Z drugiej strony, na każdym statku powinien być jeden kapitan. Na naszym, nie ma chyba żadnego.

Jak dziecko we mgle

Czy gminą Przelewice jeszcze ktokolwiek zarządza? Być może. Z pewnością nie jest to pan wójt Mularczyk.

Rok 2020 rozpoczął się z sytuacją zbliżoną do małej katastrofy. Brak uchwalonego budżetu, brak inwestycji, oświata z którą nikt nie wie co zrobić, kultura w rozsypce. Wszystko wskazuje, że prawdziwe problemy dopiero przed nami.

W październiku minionego roku, bez specjalnego rozgłosu, obchodziliśmy pięciolecie rządów miłościwie nam panującego wójta. Rozgłosu nie było, bowiem nie było czego świętować. Po pięciu latach pan Mularczyk nie potrafił przekonać nawet swoich radnych do poparcia budżetu. Nic dziwnego. Kasa gminy jest pusta, brak działań zwiększających przychody, a utrzymanie szkół w obecnym kształcie jest gwoździem do trumny gminnego budżetu.

Pięć lat rządów naszego wójta to ciągłe dryfowanie. Całkowity brak wizji i ambicji. Najodważniejszą decyzją było zrealizowanie dwóch albo trzech inwestycji zaplanowanych jeszcze przez poprzednika. No i kilkaset metrów chodnika. Jednocześnie oddanie walkowerem wielu innych przedsięwzięć.

Osobną kwestią jest polityka kadrowa. Idealną ilustracją jest przypadek stanowiska sekretarza gminy. Dziś pan wójt musiał przywrócić wcześniej zlikwidowane stanowisko, bowiem było to działanie niezgodne z prawem. Nie można się również dziwić radnym, że nie podoba im się próba dublowania stanowisk: przywrócenie sekretarza i jednocześnie pozostawienie stanowiska zastępcy wójta. Zwłaszcza w obecnej sytuacji finansowej gminy.

Dziś jednak najpoważniejszym problemem gminy jest dysfunkcjonalna sieć szkół gminnych. Pisaliśmy o problemie kilka tygodni temu (zobacz ===> tutaj). Wszystko wskazuje na to, że problem nie znajdzie w najbliższym czasie rozwiązania. Prace zespołu powołanego do opracowania koncepcji reformy, okazały się fiaskiem.

I żeby było jasne. To nie jest wina powołanego zespołu, tylko efekt skumulowania problemu na skutek braku działań w ostatnich latach.

Co to wszystko oznacza? Odpowiedź jest prosta – problemy!

Reforma oświaty a’la Przelewice

Działania w sferze oświaty w gminie Przelewice to mieszanka braku kompetencji z całkowitym brakiem dialogu społecznego. Przed nami kolejna odsłona tego „dramatu”.

Szkoła

Niewiele brakowało, a najlepszy w gminie budynek w pełni przystosowany do prowadzenia szkoły mógłby dzisiaj stać pusty. Pan wójt Mularczyk zostawił gimnazjum i jego nauczycieli na lodzie. Pozwolił na wygaśnięcie szkoły w ramach rządowej reformy, a nauczycieli zostawił bez pracy.

Gdyby nie oddolna inicjatywa nauczycieli i rodziców, a w jej konsekwencji powołanie szkoły niepublicznej, dziś w Przelewicach nie byłoby szkoły, a budynek zostałby praktycznie pusty.

Pamiętamy oczywiście, że do takiego scenariusza przyczyniła się decyzja kuratorium. Na co jednak liczyły władze gminy? Było oczywiste, że w świetle protestów społecznych kuratorium nigdy nie pozwoli na likwidację małych szkół wiejskich. Decyzje wójta były po prostu źle przygotowane. A grzechem pierworodnym tego procesu był brak dialogu społecznego.

Dziś efektem tego jest zapaść finansowa gminy i ciągle nie rozwiązany problem sieci szkół. Wygląda, że pusta kasa gminy skłania wójta do powrotu do tematu oświaty. Został nawet powołany do tego celu specjalny zespół (zabacz ==> zarządzenie wójta).

Pan wójt postanowił wreszcie coś zrobić, ale na wszelki wypadek chowa się za plecami członków zespołu. Również na wszelki wypadek skład zespołu został dobrany w taki sposób, aby nie było zbyt głośnej dyskusji nad jedyną słuszną koncepcją. A przecież koncepcja jest już zapisana w samym zarządzeniu. Paragraf drugi wyraźnie mówi o docelowym utworzeniu Publicznej Szkoły podstawowej w Przelewicach z miejscem prowadzenia zajęć w Kłodzinie. 

Tłumacząc na zwykły język: chodzi o:

  • utworzenie w Przelewicach szkoły publicznej (przy okazji „przepędzenie” niepublicznej),
  • szkoła w Przelewicach będzie uczyła dzieci w klasach starszych,
  • Kłodzino stanie się filią Przelewic z miejscem do nauki dla dzieci młodszych,
  • szkoły w Żukowie i Jesionowie do likwidacji.

Pomysł połączenia szkół w Kłodzinie i Przelewicach był dobrym pomysłem na etapie wprowadzania rządowej reformy. Można było to zrobić na mocy ustawy, ratując szkołę w Przelewicach i jej nauczycieli. Chytry jednak dwa razy traci. Tu spełniło się to stare  powiedzenie.

Dziś jednak, gdy w Przelewicach funkcjonuje bardzo dobra szkoła niepubliczna, pomysł jest dość kontrowersyjny. Co ciekawe w skład wspomnianego wyżej zespołu nie zaproszono nikogo ze środowiska twórców szkoły niepublicznej.

Nie ma wątpliwości, że z siecią szkół w gminie Przelewice trzeba coś zrobić. Obecny stan nie jest do utrzymania. Nie wolno jednak stosować rozwiązań siłowych. Nie wolno przerzucać kosztów tej zmiany, na tych którzy ratowali sytuację, gdy władze gminy nie podołały.

Pan wójt zmierza ku kolejnej katastrofie. Tym razem nie będzie mógł już przerzucić odpowiedzialności na inne osoby. Decyzje muszą zostać podjęte do końca lutego. Jest jeszcze czas na  podjęcie dialogu. To apel do radnych, bo do wójta można już tylko apelować, aby podał się do dymisji.